Najlepsze, najgorsze
Najlepsze: Leo Messi
Mamy nowy 2009 rok, jednak kilka spraw, a raczej postaw piłkarzy pozostało bez zmian. Jedną z nich jest postawa Leo Messiego. Argentyńczyk, który wrócił do składu po świątecznej przerwie, dał wczoraj popis futbolu z innej planety. Trzy bramki, kilka niesamowitych rajdów w swoim stylu oraz wielka szybkość. Fenomen.
Najgorsze: Ostro grające Atlético
Nikt nie potrafił przepisowo zatrzymać Messiego, Alvesa, Iniesty... całej drużyny Barçy, która zagrała bardzo dobre spotkanie, lepsze niż w ostatnią sobotę z Mallorcą w lidze. Pomimo braku kilku graczy pierwszego zespołu, przewaga drużyny Guardioli była przytłaczająca i nawet na moment niezagrożona.
[źródło: Sport]
Mamy nowy 2009 rok, jednak kilka spraw, a raczej postaw piłkarzy pozostało bez zmian. Jedną z nich jest postawa Leo Messiego. Argentyńczyk, który wrócił do składu po świątecznej przerwie, dał wczoraj popis futbolu z innej planety. Trzy bramki, kilka niesamowitych rajdów w swoim stylu oraz wielka szybkość. Fenomen.
Najgorsze: Ostro grające Atlético
Nikt nie potrafił przepisowo zatrzymać Messiego, Alvesa, Iniesty... całej drużyny Barçy, która zagrała bardzo dobre spotkanie, lepsze niż w ostatnią sobotę z Mallorcą w lidze. Pomimo braku kilku graczy pierwszego zespołu, przewaga drużyny Guardioli była przytłaczająca i nawet na moment niezagrożona.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (12)