Plany Guardioli na rok 2009
Pep Guardiola wraz ze swoimi doradcami opracował plan, który pomoże zespołowi Barcelony przetrwać bardzo trudny 2009 rok. Jeśli Katalończycy dobrze będą sobie radzić w rozgrywkach Copa del Rey, to w każdym tygodniu, przez najbliższe trzy miesiące, mogą rozgrywać dwa spotkania. Nie można również zapomnieć o tym, że w lutym nastąpi wznowienie rozgrywek Champions League. Pierwszym rywalem Barçy będzie Olympique Lyon. W związku z tym Barcelona może przez dwa miesiące rozegrać łącznie 18 spotkań. Guardiola opracował już plan, który pomoże piłkarzom utrzymać formę fizyczną i zwycięską dynamikę.
Pierwsza część planu strategicznego oparta jest na rotacji. Szkoleniowiec 'Dumy Katalonii' chce, by każdy z graczy czuł się potrzebny i zaangażowany w jego projekt.
Pep od stycznia zamierza częściej stosować system rotacji, który już teraz i tak funkcjonuje bardzo dobrze. W pierwszym spotkaniu w 2009 roku trzeba będzie poradzić sobie bez Messiego, Eto'o i Alvesa. Koło rotacji będzie się obracać od początku roku tak, by żaden z piłkarzy "nie wypalił się" zbyt szybko. Żeby rotacje przyniosły pożądane skutki, spełnić trzeba kilka ważnych czynników. Jednym z nich jest niewielka liczba kontuzji. Póki co, jedynym zawodnikiem dotkniętym urazem jest Gabriel Milito. Trzeba będzie również zaszczepić waleczność i gotowość do walki, by mogli stanąć na wysokości zadania kiedy inni będą w słabszej formie.
Do tej pory rotacje Guardioli funkcjonowały sprawnie. Od teraz staną się one jeszcze bardziej wyraźne i będą polegać na wprowadzeniu trzech lub czterech graczy w każdym kolejnym pojedynku. Na przykład w Pucharze Króla nie będzie bronił Victor Valdés, lecz Jose Manuel Pinto.
Sztab szkoleniowy może liczyć na pomoc programu komputerowego, którego zadaniem będzie liczenie minut spędzanych na murawie przez każdego zawodnika. Od teraz nikt nie poczuje się niepotrzebny i jednocześnie otrzyma możliwość zmierzenia swojej wytrzymałości.
Tak więc ci, którzy chcą oglądać na meczach katalońskiej drużyny stałą wyjściową jedenastkę, muszą poczekać do marca lub co najmniej do zakończenia rywalizacji Barçy w Lidze Mistrzów z Olympique Lyon. Wówczas, terminarz będzie nieco spokojniejszy i Guardiola być może zmieni trochę swoją strategię.
Druga część planu ma wiele wspólnego z przygotowaniem fizycznym. Głównym celem jest to, by wszyscy gracze znajdowali się pod tym względem na jednakowym poziomie. Treningi staną się mniej intensywne, ponieważ zespół może rozgrywać dwa mecze w ciągu tygodnia.
Pierwszy "handicap" będzie miał miejsce tuż przed końcem roku, gdyż zawodnicy będą mieli tylko 4 dni na przygotowanie się do kolejnej ligowej potyczki. 29 grudnia większość piłkarzy powróci z tygodniowych urlopów. Priorytetem będzie spalenie kalorii, które z pewnością nagromadzą się podczas Świąt Bożego Narodzenia. Trenerzy wierzą, że po powrocie każdy z piłkarzy przytyje maksymalnie o jeden kilogram. Wszyscy przed wyjazdem do domów otrzymali zestaw ćwiczeń, które będą coraz bardziej męczące na trzy dni przed wznowieniem treningów. Wszystko po to, by uniknąć nadwagi. Na 30 grudnia zaplanowano podwójną sesję treningową, której zadaniem będzie odzyskanie siły i wytrzymałości. Z pewnością będzie to bardzo ciężki dzień, gdyż gracze muszą nabrać siły na kolejne dni.
Gdy rotacja stanie się w pełni funkcjonalna, piłkarze zostaną podzieleni na grupy robocze. Ci, którzy wystąpią w meczu od pierwszych minut, następnego dnia będą mieli lżejszy trening, natomiast rezerwowych czekać będą intensywniejsze zajęcia.
Powyższe założenia są dostosowane do sytuacji, w której zawodnicy będą rozgrywać jeden mecz w tygodniu. Pozwoli to zmniejszyć zmęczenie każdego z graczy.
Kontrolowanie i zarządzanie szatnią będą kluczowe od początku stycznia, gdyż rotacja działa tylko wówczas, gdy zespół chce wygrywać. Porażka w dwóch spotkaniach, mogłaby zniszczyć zaufanie grupy. W związku z tym Pep zamierza częściej rozmawiać ze swoimi podopiecznymi.
Guardiola zawsze miał otwarte drzwi dla każdego gracza, ale teraz będzie zapraszał ich do siebie w celu podtrzymania maksymalnej koncentracji i zwycięskiej mentalności. Każdy członek drużyny stanie się bardziej potrzebny niż kiedykolwiek. Nie będzie można sobie pozwolić nawet na moment rozluźnienia.
O tym jak działa zapobieganie urazom, przekonaliśmy się na początku sezonu. Od teraz będzie ono rozszerzone na wszystkie poziomy z naciskiem na graczy, którzy są podatni na kontuzje. Największą ochroną objęci będą Messi, Eto'o, Henry i Márquez.
Pep ma świadomość, że jeśli styczeń i luty będą dla jego podopiecznych pomyślne, to marzec może być miesiącem, w którym drużyna sprosta nawet największym oczekiwaniom.
[źródło: Sport]
Pierwsza część planu strategicznego oparta jest na rotacji. Szkoleniowiec 'Dumy Katalonii' chce, by każdy z graczy czuł się potrzebny i zaangażowany w jego projekt.
Pep od stycznia zamierza częściej stosować system rotacji, który już teraz i tak funkcjonuje bardzo dobrze. W pierwszym spotkaniu w 2009 roku trzeba będzie poradzić sobie bez Messiego, Eto'o i Alvesa. Koło rotacji będzie się obracać od początku roku tak, by żaden z piłkarzy "nie wypalił się" zbyt szybko. Żeby rotacje przyniosły pożądane skutki, spełnić trzeba kilka ważnych czynników. Jednym z nich jest niewielka liczba kontuzji. Póki co, jedynym zawodnikiem dotkniętym urazem jest Gabriel Milito. Trzeba będzie również zaszczepić waleczność i gotowość do walki, by mogli stanąć na wysokości zadania kiedy inni będą w słabszej formie.
Do tej pory rotacje Guardioli funkcjonowały sprawnie. Od teraz staną się one jeszcze bardziej wyraźne i będą polegać na wprowadzeniu trzech lub czterech graczy w każdym kolejnym pojedynku. Na przykład w Pucharze Króla nie będzie bronił Victor Valdés, lecz Jose Manuel Pinto.
Sztab szkoleniowy może liczyć na pomoc programu komputerowego, którego zadaniem będzie liczenie minut spędzanych na murawie przez każdego zawodnika. Od teraz nikt nie poczuje się niepotrzebny i jednocześnie otrzyma możliwość zmierzenia swojej wytrzymałości.
Tak więc ci, którzy chcą oglądać na meczach katalońskiej drużyny stałą wyjściową jedenastkę, muszą poczekać do marca lub co najmniej do zakończenia rywalizacji Barçy w Lidze Mistrzów z Olympique Lyon. Wówczas, terminarz będzie nieco spokojniejszy i Guardiola być może zmieni trochę swoją strategię.
Druga część planu ma wiele wspólnego z przygotowaniem fizycznym. Głównym celem jest to, by wszyscy gracze znajdowali się pod tym względem na jednakowym poziomie. Treningi staną się mniej intensywne, ponieważ zespół może rozgrywać dwa mecze w ciągu tygodnia.
Pierwszy "handicap" będzie miał miejsce tuż przed końcem roku, gdyż zawodnicy będą mieli tylko 4 dni na przygotowanie się do kolejnej ligowej potyczki. 29 grudnia większość piłkarzy powróci z tygodniowych urlopów. Priorytetem będzie spalenie kalorii, które z pewnością nagromadzą się podczas Świąt Bożego Narodzenia. Trenerzy wierzą, że po powrocie każdy z piłkarzy przytyje maksymalnie o jeden kilogram. Wszyscy przed wyjazdem do domów otrzymali zestaw ćwiczeń, które będą coraz bardziej męczące na trzy dni przed wznowieniem treningów. Wszystko po to, by uniknąć nadwagi. Na 30 grudnia zaplanowano podwójną sesję treningową, której zadaniem będzie odzyskanie siły i wytrzymałości. Z pewnością będzie to bardzo ciężki dzień, gdyż gracze muszą nabrać siły na kolejne dni.
Gdy rotacja stanie się w pełni funkcjonalna, piłkarze zostaną podzieleni na grupy robocze. Ci, którzy wystąpią w meczu od pierwszych minut, następnego dnia będą mieli lżejszy trening, natomiast rezerwowych czekać będą intensywniejsze zajęcia.
Powyższe założenia są dostosowane do sytuacji, w której zawodnicy będą rozgrywać jeden mecz w tygodniu. Pozwoli to zmniejszyć zmęczenie każdego z graczy.
Kontrolowanie i zarządzanie szatnią będą kluczowe od początku stycznia, gdyż rotacja działa tylko wówczas, gdy zespół chce wygrywać. Porażka w dwóch spotkaniach, mogłaby zniszczyć zaufanie grupy. W związku z tym Pep zamierza częściej rozmawiać ze swoimi podopiecznymi.
Guardiola zawsze miał otwarte drzwi dla każdego gracza, ale teraz będzie zapraszał ich do siebie w celu podtrzymania maksymalnej koncentracji i zwycięskiej mentalności. Każdy członek drużyny stanie się bardziej potrzebny niż kiedykolwiek. Nie będzie można sobie pozwolić nawet na moment rozluźnienia.
O tym jak działa zapobieganie urazom, przekonaliśmy się na początku sezonu. Od teraz będzie ono rozszerzone na wszystkie poziomy z naciskiem na graczy, którzy są podatni na kontuzje. Największą ochroną objęci będą Messi, Eto'o, Henry i Márquez.
Pep ma świadomość, że jeśli styczeń i luty będą dla jego podopiecznych pomyślne, to marzec może być miesiącem, w którym drużyna sprosta nawet największym oczekiwaniom.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (17)