Dlaczego Real przegra?

Dreju

10 grudnia 2008, 17:40

48 komentarzy
Gran Derby to prawdziwy klasyk i chyba żadnego z piłkarzy nie trzeba na niego specjalnie motywować. Tak samo mają piłkarze z innych ekip. Zawsze gdy jakakolwiek ekipa staje na przeciw Realowi Madryt jest zmotywowana na 200%, każdy chce dać z siebie wszystko i pokonać ten klasowy zespół. Wielu graczy błysnęło już przeciwko Realowi, wielu dało się nieźle we znaki tej ekipie, strzelając gole do siatki Królewskich. I co ważne, jest kilku tego typu zawodników w naszym zespole.

Nie ma chyba większego antagonisty Realu w Barcelonie od Samuela Eto'o. Zawodnik ten wręcz nie ukrywa swojej delikatnie powiedziawszy niechęci do zespołu ze stolicy Hiszpanii. Samu regularnie upokarzał Real w swojej karierze.

Kolejny przykład - Messi. Jak dobrze pamiętamy gracz ten w sezonie 2006-2007 zdobył hattricka na Camp Nou wprawiając w euforię kibiców Barçy. Wówczas wyczyn ten dał nam tylko jeden punkt, ale Leo oszczędził nam upokorzenia na własnym stadionie i nie pozwolił wygrać odwiecznemu rywalowi.

Henry. Grający coraz lepiej Francuz, w 2006 roku swoim golem zdobytym na Santiago Bernabeu wyrzucił Real Madryt za burtę Ligi Mistrzów. Wówczas to w 1/8 finału tych rozgrywek Arsenal najpierw ograł Real na wyjeździe 1:0, by następnie na własnym stadionie zremisować 0:0 i awansować dalej. Warto dodać, że w meczach tych uczestniczył również inny gracz obecnej Barçy - Hleb.

Xavi - jak sam mówi zdobył jednego ze swoich najładniejszych goli w karierze właśnie przeciwko Realowi. Było to w sezonie 2003/04, gdy nasz zespół wygrał w jaskini lwa 2:1.

Innym który dał się we znaki Realowi jest Dani Alves. Gracz ten reprezentując jeszcze barwy Sevilli sprawił, że Królewscy mogli zapomnieć o SuperPucharze Hiszpanii. Na Santaigo Bernabeu Andaluzyjczycy wygrali 5:3. Wcześniej, w 2003 roku strzelił gola w fantastycznie wygranym meczu z Realem 4:1.

I ostatni o którym należy wspomnieć - Keita. Gracz ten tak jak Alves uczestniczył w pojedynku o SuperPuchar Sevilli z Realem. Reprezentant Mali może pochwalić się jeszcze golem jakiego wbił Królewskim w poprzednim sezonie. Wówczas to w spotkaniu rozegranym na stadionie Sevilli - Pizjuán, gospodarze wygrali z ekipą z Madrytu 2-0.

Miejmy nadzieję, że grono graczy, którzy nękają Real, w sobotę się jeszcze powiększy.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (48)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze