Getafe upokorzyło Real
Getafe pokonało na własnym stadionie Real Madryt 3:1. Zespół z przedmieść stolicy Hiszpanii w ciągu tygodnia zdobył cztery punkty w meczach z Barceloną i "Królewskimi".
Do meczu obie drużyny przystępowały w odmiennych nastrojach: Getafe podbudowane zeszłotygodniowym remisem na Camp Nou. Natomiast Real znajduje się w kryzysie.
Spotkanie świetnie rozpoczęli gospodarze, którzy objęli prowadzenie już w trzeciej minucie. Jaime Gavilan Martinez dośrodkował w pole karne "Królewskich", a Juan Angel Albin strzałem głową posłał piłkę pod poprzeczkę.
W 17. minucie z powodu kontuzji plac gry musiał opuścić pomocnik Realu Wesley Sneijder. Zastąpił go Rafael van der Vaart, a podopieczni Bernda Schustera zaczęli dominować na boisku. Swojej przewagi nie potrafili jednak przełożyć na bramki. W 36. minucie Schuster został po raz drugi zmuszony do zmiany kontuzjowanego zawodnika - w miejsce Miguela Torresa wszedł Michel Salgado.
Nie wykorzystane przez mistrzów Hiszpanii sytuacje zemściły się tuż po przerwie, kiedy to drugiego gola tego wieczora zdobył Albin. W 55. minucie bramkę kontaktową dla Realu strzelił Javier Saviola. Goście zamiast pójść za ciosem i szukać wyrównania skupili się na faulowaniu rywali. Efektem były cztery żółte kartki w ciągu kwadransa - dla van der Vaarta, Salgado, Sergio Ramosa i Gutiego.
Osiem minut przed końcem meczu Getafe zadało ostateczny cios Realowi. Na 3:1 podwyższył Ikechukwu Uche.
[źródło: Sport.pl]
Do meczu obie drużyny przystępowały w odmiennych nastrojach: Getafe podbudowane zeszłotygodniowym remisem na Camp Nou. Natomiast Real znajduje się w kryzysie.
Spotkanie świetnie rozpoczęli gospodarze, którzy objęli prowadzenie już w trzeciej minucie. Jaime Gavilan Martinez dośrodkował w pole karne "Królewskich", a Juan Angel Albin strzałem głową posłał piłkę pod poprzeczkę.
W 17. minucie z powodu kontuzji plac gry musiał opuścić pomocnik Realu Wesley Sneijder. Zastąpił go Rafael van der Vaart, a podopieczni Bernda Schustera zaczęli dominować na boisku. Swojej przewagi nie potrafili jednak przełożyć na bramki. W 36. minucie Schuster został po raz drugi zmuszony do zmiany kontuzjowanego zawodnika - w miejsce Miguela Torresa wszedł Michel Salgado.
Nie wykorzystane przez mistrzów Hiszpanii sytuacje zemściły się tuż po przerwie, kiedy to drugiego gola tego wieczora zdobył Albin. W 55. minucie bramkę kontaktową dla Realu strzelił Javier Saviola. Goście zamiast pójść za ciosem i szukać wyrównania skupili się na faulowaniu rywali. Efektem były cztery żółte kartki w ciągu kwadransa - dla van der Vaarta, Salgado, Sergio Ramosa i Gutiego.
Osiem minut przed końcem meczu Getafe zadało ostateczny cios Realowi. Na 3:1 podwyższył Ikechukwu Uche.
[źródło: Sport.pl]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (52)