Najlepsze, najgorsze: Barça - Getafe
Najlepsze: Zaangażowanie
W odróżnieniu od dwóch ostatnich sezonów, Barcelonie nie można zarzucić niezwykłego zaangażowanie w każdy mecz. Miewają lepsze i gorsze spotkania, ale walczą od pierwszej do ostatniej minuty. Po dwóch bezbarwnych latach, aż miło patrzeć na zespół wojowników
Najgorsze: Forma "nowych"
Patrząc na to jak spisują się nowe nabytki Barçy w tym sezonie, można być nieco zawiedzionym. Martin Caceres nie gra prawie w ogóle. Pique ma dobre mecze, ale potrafi popełniać głupie błędy, jak chociażby w meczu z Getafe. Alves się rozkręca, ale to jeszcze ni ten sam poziom co w Sevilli. Keita, strzelił dwa gole w ostatnich dwóch meczach, ale jego postawa na boisku i tak pozostawia wiele do życzenia. Największym rozczarowaniem pozostaje Hleb, który zupełnie nie przypomina tego samego zawodnika co w Arsenalu. Wczorajsze spotkanie dobitnie to pokazało.
[źródło: Sport.es]
W odróżnieniu od dwóch ostatnich sezonów, Barcelonie nie można zarzucić niezwykłego zaangażowanie w każdy mecz. Miewają lepsze i gorsze spotkania, ale walczą od pierwszej do ostatniej minuty. Po dwóch bezbarwnych latach, aż miło patrzeć na zespół wojowników
Najgorsze: Forma "nowych"
Patrząc na to jak spisują się nowe nabytki Barçy w tym sezonie, można być nieco zawiedzionym. Martin Caceres nie gra prawie w ogóle. Pique ma dobre mecze, ale potrafi popełniać głupie błędy, jak chociażby w meczu z Getafe. Alves się rozkręca, ale to jeszcze ni ten sam poziom co w Sevilli. Keita, strzelił dwa gole w ostatnich dwóch meczach, ale jego postawa na boisku i tak pozostawia wiele do życzenia. Największym rozczarowaniem pozostaje Hleb, który zupełnie nie przypomina tego samego zawodnika co w Arsenalu. Wczorajsze spotkanie dobitnie to pokazało.
[źródło: Sport.es]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)