Plan minimum wykonany; Benidorm - Barça 0:1
FC Barcelona zanotowała dziesiąte z rzędu zwycięstwo, tym razem pokonując 1:0 na wyjeździe występujący na co dzień w Segunda B Benidorm. Nie ma mocnych na drużynę Pepa Guardioli, która nawet w rezerwowym składzie (dziś na boisku widzieliśmy tylko trzech piłkarzy regularnie pojawiających się na murawie w poprzednich spotkaniach) i grając bardzo przeciętnie, potrafi osiągnąć dobry wynik.
Zespół wykazał się koncentracją i walką od pierwszej do ostatniej minuty. Zwycięskiego gola na początku drugiej połowy zdobył Bojan, który przed przerwą miał dwie wyborne szanse i tylko jego nieskuteczność uchroniła gospodarzy przed kolejną 'goleadą' ze strony Barçy.
Zmiany Guardioli
Szkoleniowiec Barcelony zmienił nie tylko skład, ale także zaskoczył wszystkich wystawiając Sylvinho na lewym skrzydle. Na środku ataku, czego można było się spodziewać, wystąpił Bojan, który w pierwszych 20 minutach oddał trzy groźne strzały na bramkę Caballero. W pierwszych 45 minutach drużynie nie udało się jednak zrealizować tego co z taką łatwością czyniła w ostatnich meczach - zdobyć goli.
Gwoli sprawiedliwości należy dodać, że w zespole gospodarzy bardzo dobrze spisywał się Caballero, który zatrzymywał szarżujących zawodników Barçy. W środku pola zespołu gości poprawnie poczynało sobie trio Toure, Busquets, Victor Sanchez, które okazało się dobrą odpowiedzią Guardioli na małe, nasiąknięte wodą boisko Benidormu, który grał prostą piłkę, skupiając się przy tym na defensywnie.
Gol Bojana
Szczęście miejscowych skończyło się w 52 minucie, kiedy to Bojan Krkic uderzył z 25 metrów i piłka wpadła do bramki. Prowadzenie w pełni zadowoliło Barcelonę, która nie forsowała już tempa, starając się przy tym grać piłką i kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń. Mimo że drużyna nieco się cofnęła, obrońcy nie mieli problemów z przerywaniem prostych akcji gospodarzy.
W drugiej połowie mecz był przeciętny, lecz postawa piłkarzy 'Dumy Katalonii' wynikała z oszczędzania sił na kolejne ligowe starcie, z Malagą. W trudnych warunkach bardzo dobrze poczynali sobie obrońcy, Alves i Pique. Spotkanie zakończyło się ulewnym deszczem, który miejscowym kibicom nie przeszkodził jednak w zebraniu autografów od piłkarzy Barçy i zrobieniu z nimi pamiątkowych zdjęć.
Benidorm CD: Caballero, Dani Guillén, Bardal, Javi Moreno, Ruano, Castell (Chupe, 68'), Moncho, Flavio, Luismi Loro, Eloy (Urraka, 56'), Morcillo.
FC Barcelona: Pinto, Cáceres, Piqué, Bojan, Sylvinho, Dani Alves, Hleb, Abidal, Touré, Sergio Busquets (Abraham, 85'), Víctor Sánchez.
Gol: 0-1, m. 54. Bojan.
Sędziował: Paradas Romero.
Żółte kartki: Bardal, Morcillo, Javi Moreno - Touré, Abidal.
Widzów: 6 500.
Zapraszamy do dyskusji na temat meczu na nasz czat.
[źródło: FCBarcelona.cat/Sport/FCBarca.com]
Zespół wykazał się koncentracją i walką od pierwszej do ostatniej minuty. Zwycięskiego gola na początku drugiej połowy zdobył Bojan, który przed przerwą miał dwie wyborne szanse i tylko jego nieskuteczność uchroniła gospodarzy przed kolejną 'goleadą' ze strony Barçy.
Zmiany Guardioli
Szkoleniowiec Barcelony zmienił nie tylko skład, ale także zaskoczył wszystkich wystawiając Sylvinho na lewym skrzydle. Na środku ataku, czego można było się spodziewać, wystąpił Bojan, który w pierwszych 20 minutach oddał trzy groźne strzały na bramkę Caballero. W pierwszych 45 minutach drużynie nie udało się jednak zrealizować tego co z taką łatwością czyniła w ostatnich meczach - zdobyć goli.
Gwoli sprawiedliwości należy dodać, że w zespole gospodarzy bardzo dobrze spisywał się Caballero, który zatrzymywał szarżujących zawodników Barçy. W środku pola zespołu gości poprawnie poczynało sobie trio Toure, Busquets, Victor Sanchez, które okazało się dobrą odpowiedzią Guardioli na małe, nasiąknięte wodą boisko Benidormu, który grał prostą piłkę, skupiając się przy tym na defensywnie.
Gol Bojana
Szczęście miejscowych skończyło się w 52 minucie, kiedy to Bojan Krkic uderzył z 25 metrów i piłka wpadła do bramki. Prowadzenie w pełni zadowoliło Barcelonę, która nie forsowała już tempa, starając się przy tym grać piłką i kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń. Mimo że drużyna nieco się cofnęła, obrońcy nie mieli problemów z przerywaniem prostych akcji gospodarzy.
W drugiej połowie mecz był przeciętny, lecz postawa piłkarzy 'Dumy Katalonii' wynikała z oszczędzania sił na kolejne ligowe starcie, z Malagą. W trudnych warunkach bardzo dobrze poczynali sobie obrońcy, Alves i Pique. Spotkanie zakończyło się ulewnym deszczem, który miejscowym kibicom nie przeszkodził jednak w zebraniu autografów od piłkarzy Barçy i zrobieniu z nimi pamiątkowych zdjęć.
Benidorm CD: Caballero, Dani Guillén, Bardal, Javi Moreno, Ruano, Castell (Chupe, 68'), Moncho, Flavio, Luismi Loro, Eloy (Urraka, 56'), Morcillo.
FC Barcelona: Pinto, Cáceres, Piqué, Bojan, Sylvinho, Dani Alves, Hleb, Abidal, Touré, Sergio Busquets (Abraham, 85'), Víctor Sánchez.
Gol: 0-1, m. 54. Bojan.
Sędziował: Paradas Romero.
Żółte kartki: Bardal, Morcillo, Javi Moreno - Touré, Abidal.
Widzów: 6 500.
Zapraszamy do dyskusji na temat meczu na nasz czat.
[źródło: FCBarcelona.cat/Sport/FCBarca.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (142)