Hleb: Język jest barierą

Looky

18 października 2008, 11:43

19 komentarzy
Aleksander Hleb wyleczył już kontuzję kostki, która wyeliminowała go z gry na przeszło miesiąc. Białorusin ma nadzieję na występ w meczu z Athletic Bilbao "od pierwszej minuty", choć nie czuje się jeszcze na siłach, aby rozegrać pełne 90 minut. "Pozostaję jednak do dyspozycji trenera i mogę zagrać w ataku, jako mediapunta czy w pomocy", zaznaczył.

Hleb zwichnął staw skokowy 13 września, w meczu z Racingiem Santander. Uraz przyszedł w złym momencie, bowiem wydawało się, że proces jego adaptacji do gry w drużynie prowadzonej przez Pepa Guardiolę przebiega pomyślnie. "Kontuzje są złe, ale taka jest piłka. Mam nadzieję, ze wkrótce, krok po kroku, dojdę do pełni formy", powiedział.

Aby to osiągnąć, piłkarzowi potrzebna jest również nauka języka hiszpańskiego. Brak jego znajomości jest główną przeszkodą we właściwej integracji z resztą grupy. "Nie jest łatwo grać dobrze w nowym kraju, z nowym językiem. Uczę się hiszpańskiego trzy razy w tygodniu i mam nadzieję, że wkrótce będę lepiej rozumiał się ze wszystkimi, zarówno na boisku jak i poza nim".

Hleb przyznał, że aby się odblokować być może potrzebuje gola, ale dodał, że woli "dobrym podaniem otworzyć koledze drogę do bramki, choć może to być uznane za wadę".

Zapytany o przyszłość swojego byłego klubowego kolegi i byłego gracza Barçy, Cesca Fabregasa, odpowiedział: "Cesc był w Londynie moim najlepszym przyjacielem, to wielki zawodnik, ale nie wiem czy będzie nam dane grać razem w Barcelonie. Jeśli tak, byłoby fantastycznie, ale musicie zapytać jego".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze