Nowy 'głos' na Camp Nou
W trakcie dzisiejszego spotkania Barcelony z Atlético Madryt kibice zgromadzeni na Camp Nou nie usłyszą głosu popularnego spikera. Manel Vich, bo o nim mowa, opuści mecz z powodu ślubu syna. Zastąpi go dziennikarz Aleix Santacana.
Po raz 4 w ciągu 52 lat pracy na Camp Nou, Manela zabraknie na meczu pierwszej drużyny Dumy Katalonii. Wcześniejsze nieobecności spowodowane były między innymi ślubem córki i operacją.
W sobotni wieczór zastępcą Vicha będzie dziennikarz Barça TV, Aleix Santacana, który ma w swoim dorobku komentowanie spotkań Barcelony oraz prowadzenie kilku programów w klubowej telewizji. Jak sam przyznaje, "będzie to wyjątkowe doświadczenie".
Manel Vich bardzo żałuje, że dziś wieczorem jego głos nie rozbrzmi na Camp Nou, ale jak sam przyznaje, przekazuje mikrofon "w ręce profesjonalisty". Vich użycza swego głosu od 1956 roku i należy podkreślić, że robi to dobrowolnie, nie pobierając za to żadnych opłat. Ma nadzieję, iż jeszcze przez wiele lat będzie mógł witać przybyłych na stadion katalońskich kibiców.
Manel Vich i Aleix Santacana spotkali się w czwartek, w miejscu zajmowanym w trakcie meczu przez spikera. Dzisiaj głos, który zabrzmi na Camp Nou z pewnością nie będzie taki sam, ale możemy być pewni, że usłyszymy nieśmiertelne "Bona nit i benvinguts al estadi".
[źródło: FCBarcelona.com]
Po raz 4 w ciągu 52 lat pracy na Camp Nou, Manela zabraknie na meczu pierwszej drużyny Dumy Katalonii. Wcześniejsze nieobecności spowodowane były między innymi ślubem córki i operacją.
W sobotni wieczór zastępcą Vicha będzie dziennikarz Barça TV, Aleix Santacana, który ma w swoim dorobku komentowanie spotkań Barcelony oraz prowadzenie kilku programów w klubowej telewizji. Jak sam przyznaje, "będzie to wyjątkowe doświadczenie".
Manel Vich bardzo żałuje, że dziś wieczorem jego głos nie rozbrzmi na Camp Nou, ale jak sam przyznaje, przekazuje mikrofon "w ręce profesjonalisty". Vich użycza swego głosu od 1956 roku i należy podkreślić, że robi to dobrowolnie, nie pobierając za to żadnych opłat. Ma nadzieję, iż jeszcze przez wiele lat będzie mógł witać przybyłych na stadion katalońskich kibiców.
Manel Vich i Aleix Santacana spotkali się w czwartek, w miejscu zajmowanym w trakcie meczu przez spikera. Dzisiaj głos, który zabrzmi na Camp Nou z pewnością nie będzie taki sam, ale możemy być pewni, że usłyszymy nieśmiertelne "Bona nit i benvinguts al estadi".
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (7)