Touré odmówił Wengerowi

komandor

18 września 2008, 10:11

15 komentarzy
Yaya Touré zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że nie ma już tak pewnego miejsca w wyjściowym składzie, jak choćby w zeszłym sezonie. Mimo to gracz nie ma zamiaru stwarzać z tego powodu jakichkolwiek problemów. "Nie możemy grać w dwunastu. Jestem bardzo dobrze przygotowany fizycznie, ale muszę szanować decyzje trenera. Jestem profesjonalistą i jeśli nie gram, to muszę inaczej pomóc drużynie. Będę cierpliwy" - mówił czarnoskóry zawodnik w programie "Primer toc" dla radia RAC-1.

Zakup Keity i powołania do pierwszego składu dla Busquetsa sprawiły, że Touré nie może liczyć na bezpieczne miejsce w pierwszym składzie. Jednak dla reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej "rywalizacja jest dobra. Mamy dwóch świetnych zawodników do tej pozycji, która jest kluczem do bycia najlepszą drużyną świata".

Na temat zespołu budowanego przez Guardiolę, Touré powiedział: "Teraz musimy grać i zwyciężać, bo kiedy zakładasz koszulkę Barçy, reprezentujesz największy na świecie klub, który musi wygrywać wszystkie mecze. Jesteśmy w szatni zgodni, że w tym sezonie musimy wygrać jakieś trofeum, by sprawić fanom radość." Na koniec Yaya wypowiedział się o zainteresowaniu jego osobą ze strony Arsenalu: "Obaj, Wenger i mój brat (Kolo) mówili mi latem, abym przeszedł do Arsenalu, ale powiedziałem im, że w Barcelonie jestem bardzo szczęśliwy".

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (15)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze