Txiki do Brazylii po Hernanesa
Najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla transferu Andersona Hernanesa do Barcelony. Do Belo Horizonte udaje się Txiki Begiristain, który przy okazji meczu Brazylii z Argentyną będzie starał się zamknąć negocjacje z przedstawicielami Sao Paulo, aby 23-letni pomocnik stał się piątym w tym sezonie wzmocnieniem katalońskiego klubu.
Co interesujące, Barça doszła już do porozumienia z samym piłkarzem, który na Camp Nou miałby podpisać 4-letni kontrakt i zarabiać około 2 mln euro za sezon gry. Część praw do karty zawodniczej Hernanesa posiada agencja Traffic i jego agent, jednak największym procentowym udziałem dysponuje Sao Paulo. Z tego powodu Txiki spotka się z osobą upoważnioną w tej chwili do negocjacji na temat Brazylijczyka, prezesem Juvenalem Juvencio.
Problemem stają się jednak pieniądze. Barcelona oferowała 10 mln euro, podczas gdy sternik Sao Paulo chciałby uzyskać równowartość klauzuli odejścia zapisanej w kontrakcie gracza - 25 mln. Begiristain spodziewa się więc, że rozmowy nie będą łatwe, tym bardziej, że zarząd brazylijskiego klubu po odpadnięciu z Copa Libertadores (przegrany ćwierćfinał z Fluminense), będzie chciał uspokoić kibiców zatrzymując u siebie najbardziej wartościowych piłkarzy.
Wydaje się jednak, że trener Ramalho znalazł już następcę Hernanesa. Jest nim 21-letni Jean, który w zeszłym tygodniu trenował z pierwszą drużyną i przypadł do gustu sztabowi szkoleniowemu z Morumbi.
Pierwszy etap rozmów, jeszcze w Belo Horizonte Txiki ma przeprowadzić z przedstawicielem agencji Traffic. Następnie uda się do Sao Paulo, aby tam obniżyć oczekiwania finansowe Juvencio i osiągnąć z nim ostateczne porozumienie.
[źródło: Sport]
Co interesujące, Barça doszła już do porozumienia z samym piłkarzem, który na Camp Nou miałby podpisać 4-letni kontrakt i zarabiać około 2 mln euro za sezon gry. Część praw do karty zawodniczej Hernanesa posiada agencja Traffic i jego agent, jednak największym procentowym udziałem dysponuje Sao Paulo. Z tego powodu Txiki spotka się z osobą upoważnioną w tej chwili do negocjacji na temat Brazylijczyka, prezesem Juvenalem Juvencio.
Problemem stają się jednak pieniądze. Barcelona oferowała 10 mln euro, podczas gdy sternik Sao Paulo chciałby uzyskać równowartość klauzuli odejścia zapisanej w kontrakcie gracza - 25 mln. Begiristain spodziewa się więc, że rozmowy nie będą łatwe, tym bardziej, że zarząd brazylijskiego klubu po odpadnięciu z Copa Libertadores (przegrany ćwierćfinał z Fluminense), będzie chciał uspokoić kibiców zatrzymując u siebie najbardziej wartościowych piłkarzy.
Wydaje się jednak, że trener Ramalho znalazł już następcę Hernanesa. Jest nim 21-letni Jean, który w zeszłym tygodniu trenował z pierwszą drużyną i przypadł do gustu sztabowi szkoleniowemu z Morumbi.
Pierwszy etap rozmów, jeszcze w Belo Horizonte Txiki ma przeprowadzić z przedstawicielem agencji Traffic. Następnie uda się do Sao Paulo, aby tam obniżyć oczekiwania finansowe Juvencio i osiągnąć z nim ostateczne porozumienie.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)