Derby Mediolanu, trofeum Eto'o
Mimo że nie umilkły jeszcze echa zachowania Samuela Eto'o, który podczas konferencji prasowej uderzył kameruńskiego dziennikarza, napastnik Barçy znajduje się w centrum uwagi rynku transferowego. Barcelona zdecydowała, że żegna się z byłym piłkarzem Majorki zdając sobie przy tym sprawę, iż oprócz nietykalnego Leo Messiego, Eto'o posiada w tej chwili w zespole najwyższą wartość jeśli chodzi o przełożenie na pieniądze.
Inter zachorował na Samuela i jest w stanie wiele zrobić, aby sprowadzić go na San Siro. Jego lokalny rywal, AC Milan nie zamierza jednak ułatwiać zadania Morattiemu, a Adriano Galliani przyznał, iż "Eto'o jest pierwszą opcją dla Ancelottiego". Co prawda po chwili dodał, że Milan nie zamierza płacić więcej niż uważa za stosowne i żartował, że "uciekł z Barcelony" kiedy usłyszał jej żądania, ale 'Rossoneri' zamierzają wzmocnić drużynę, by po kilku latach odebrać w końcu mistrzowski tytuł Serie A Interowi.
Interowi, który mimo wszystko jest faworytem do zakontraktowania Eto'o, tym bardziej, że Kameruńczyka pragnie sprowadzić razem z Deco. W związku z przyjściem na ławkę trenerską Jose Mourinho i planami związanymi ze sporymi wydatkami na transfery, to mistrzowie Włoch są w lepszej sytuacji. Prasa sugeruje, że Barça żądała ostatnio za obu piłkarzy 50 mln, podczas gdy Moratti oferował jedynie 40.
Abstrahując od tego jak znakomitym napastnikiem jest Samuel, jego kontrowersyjne zachowanie przysporzyło już Barcelonie wiele problemów. Można wysnuć wniosek, że jego odejście, zwłaszcza po ostatnim występku w Jaunde, wyjdzie zespołowi Pepa Guardioli tylko na dobre.
[źródło: Mundo Deportivo]
Inter zachorował na Samuela i jest w stanie wiele zrobić, aby sprowadzić go na San Siro. Jego lokalny rywal, AC Milan nie zamierza jednak ułatwiać zadania Morattiemu, a Adriano Galliani przyznał, iż "Eto'o jest pierwszą opcją dla Ancelottiego". Co prawda po chwili dodał, że Milan nie zamierza płacić więcej niż uważa za stosowne i żartował, że "uciekł z Barcelony" kiedy usłyszał jej żądania, ale 'Rossoneri' zamierzają wzmocnić drużynę, by po kilku latach odebrać w końcu mistrzowski tytuł Serie A Interowi.
Interowi, który mimo wszystko jest faworytem do zakontraktowania Eto'o, tym bardziej, że Kameruńczyka pragnie sprowadzić razem z Deco. W związku z przyjściem na ławkę trenerską Jose Mourinho i planami związanymi ze sporymi wydatkami na transfery, to mistrzowie Włoch są w lepszej sytuacji. Prasa sugeruje, że Barça żądała ostatnio za obu piłkarzy 50 mln, podczas gdy Moratti oferował jedynie 40.
Abstrahując od tego jak znakomitym napastnikiem jest Samuel, jego kontrowersyjne zachowanie przysporzyło już Barcelonie wiele problemów. Można wysnuć wniosek, że jego odejście, zwłaszcza po ostatnim występku w Jaunde, wyjdzie zespołowi Pepa Guardioli tylko na dobre.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)