Caceres coraz bliżej Barcelony
Przyszłość Martina Cáceresa należy do Barcelony. Przedstawiciele Villarreal negocjują z władzami katalońskiego klubu i jeśli tylko strony dojdą do porozumienia w sprawie kwoty odstępnego, operacja zostanie zakończona tak szybko jak to możliwe. Takie przynajmniej jest pragnienie Barcelony i samego gracza.
Pewnym jest, iż Barça nie zapłaci za Caceresa więcej niż 20 mln euro. Villarreal wie, że nie może zatrzymać w klubie urugwajskiego obrońcy, dlatego chce uzyskać za niego jak najlepsze pieniądze, aby wzmocnić zespół przed kolejnym sezonem, w którym klub Manuela Pellegriniego wystąpi w Lidze Mistrzów.
Przedstawiciel Martina, Daniel Fonseca zaapelował do swojego klienta, by ten o kilka dni opóźnił rozpoczęcie wakacji, co może sugerować, iż porozumienie z katalońskim klubem jest bliskie osiągnięcia. Defensor Villarreal pozostaje w Hiszpanii czekając na testy medyczne w Barcelonie. Wie, że później przyjdzie czas, aby cieszyć się urlopem.
Przyszłość gracza należy do władz drugiej drużyny La Liga. To one muszą zdecydować czy zaakceptują nową ofertę Barçy i sprzedadzą gracza, który bardzo dobrze prezentował się na wypożyczeniu w Recreativo. Dziennikarz kanału "La Sexta" rozmawiał z piłkarzem przy okazji towarzyskiego meczu Norwegia-Urugwaj. Wówczas Caceres powiedział: "Wiem, że coś jest na rzeczy, lecz musimy czekać. Na razie nie ma żadnych konkretów".
[źródło: Sport]
Pewnym jest, iż Barça nie zapłaci za Caceresa więcej niż 20 mln euro. Villarreal wie, że nie może zatrzymać w klubie urugwajskiego obrońcy, dlatego chce uzyskać za niego jak najlepsze pieniądze, aby wzmocnić zespół przed kolejnym sezonem, w którym klub Manuela Pellegriniego wystąpi w Lidze Mistrzów.
Przedstawiciel Martina, Daniel Fonseca zaapelował do swojego klienta, by ten o kilka dni opóźnił rozpoczęcie wakacji, co może sugerować, iż porozumienie z katalońskim klubem jest bliskie osiągnięcia. Defensor Villarreal pozostaje w Hiszpanii czekając na testy medyczne w Barcelonie. Wie, że później przyjdzie czas, aby cieszyć się urlopem.
Przyszłość gracza należy do władz drugiej drużyny La Liga. To one muszą zdecydować czy zaakceptują nową ofertę Barçy i sprzedadzą gracza, który bardzo dobrze prezentował się na wypożyczeniu w Recreativo. Dziennikarz kanału "La Sexta" rozmawiał z piłkarzem przy okazji towarzyskiego meczu Norwegia-Urugwaj. Wówczas Caceres powiedział: "Wiem, że coś jest na rzeczy, lecz musimy czekać. Na razie nie ma żadnych konkretów".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)