Kluczowe dni dla Silvy
Najbliższe dni będą kluczowe dla przyszłości Davida Silvy. Gracz Valencii to jeden z głównych celów transferowych Txikiego Begiristaina, który wie, że transfer urodzonego na Wyspach Kanaryjskich skrzydłowego nie będzie ani rzeczą prostą, ani tym bardziej tanią. Szansą Barçy może być jednak to, iż Valencia ma za sobą nieudany sezon, znajduje się w kryzysie sportowym i ekonomicznym co może zmusić ją do sprzedaży czołowych zawodników. Fanom "Los Ches" nie podoba się, iż jeden z ich najlepszych graczy, Silva ma opuścić Mestalla.
Ale David na życie w stolicy Lewantu nie narzeka, jest tam uwielbiany przez kibiców. Wszystko zmienia jednak telefon z Barcelony, który na każdym wywiera wrażenie i powoduje, iż piłkarz zastanawia się nad swoją przyszłością. A jest się nad czym zastanawiać, bowiem gra w piłkę, do tego w zespole z bogatą historią i pod wodzą Pepa Guardioli, którego szczególnie podziwia, jest pokusą niemal nie do odparcia.
Firma reprezentująca Silvę, Interfútbol pozostaje w serdecznych stosunkach z Txikim. Tyle że to nie wszystko, bowiem Valencia nie zamierza oddać swojej gwiazdy za mniej niż 20 mln euro. Klauzula odejścia zapisana w kontrakcie piłkarza wynosi 90 mln, choć oczywistym jest, że zdobywca Copa del Rey nie może żądać nawet połowy tej kwoty. Barça chce negocjować i zapłacić 15 mln ewentualnie mogąc swoją propozycję podnieść do 18.
Begiristain się spieszy, bo dobry występ Silvy na Euro 2008 może znacznie podnieść jego cenę, a dodatkowo do siedziby Valencii mogą wówczas napłynąć także oferty z innych klubów.
[źródło: Mundo Deportivo]
Ale David na życie w stolicy Lewantu nie narzeka, jest tam uwielbiany przez kibiców. Wszystko zmienia jednak telefon z Barcelony, który na każdym wywiera wrażenie i powoduje, iż piłkarz zastanawia się nad swoją przyszłością. A jest się nad czym zastanawiać, bowiem gra w piłkę, do tego w zespole z bogatą historią i pod wodzą Pepa Guardioli, którego szczególnie podziwia, jest pokusą niemal nie do odparcia.
Firma reprezentująca Silvę, Interfútbol pozostaje w serdecznych stosunkach z Txikim. Tyle że to nie wszystko, bowiem Valencia nie zamierza oddać swojej gwiazdy za mniej niż 20 mln euro. Klauzula odejścia zapisana w kontrakcie piłkarza wynosi 90 mln, choć oczywistym jest, że zdobywca Copa del Rey nie może żądać nawet połowy tej kwoty. Barça chce negocjować i zapłacić 15 mln ewentualnie mogąc swoją propozycję podnieść do 18.
Begiristain się spieszy, bo dobry występ Silvy na Euro 2008 może znacznie podnieść jego cenę, a dodatkowo do siedziby Valencii mogą wówczas napłynąć także oferty z innych klubów.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)