Hleb odejdzie z Arsenalu
Agent Aliaksandra Hleba poinformował, że Białorusin podjął decyzję o opuszczeniu Londynu. "Zapewniam, że Aliaksandr już zadecydował, iż opuści Arsenal po tym sezonie i spróbuje szczęścia w innym klubie" - powiedział Niki Spilevski, agent zawodnika. "Zarówno klub jak i trener wiedzą już, że on (Hleb - przyp. Red.) chce odejść i pomimo, że chcieliby, aby kontynuował swoją karierę w Londynie, zaakceptowali tę decyzję."
Hleb, który dołączył do Arsenalu w 2005 roku z VfB Sttutgart, obecnie kuszony jest przez czołowe klub europejskie, w tym przez Barcelonę. "Decyzja dokąd się udać, należy do niego, ale zdaje sobie sprawę, że to odpowiedni moment na zmianę otoczenia po okresie dobrej gry w Arsenalu" - powiedział Spilevski.
Agent zawodnika jednocześnie zaprzeczył jakoby londyński klub miał stawiać zdecydowany opór by odstraszyć potencjalnych nabywców. Pojawiły się nawet spekulacje jakoby Białorusin miał użyć znanego artykułu numer 17 przepisów FIFA, który pozwala na wykupienie swojego kontraktu przez zawodnika. "Nie zamierzamy posługiwać się artykułem nr 17. W tym momencie rozmawiamy z różnymi klubami i mam nadzieję, że w ciągu kilku dni przyszłość Aliaksandra będzie już jasna" - podsumował agent Hleba.
[źródło: Sport]
Hleb, który dołączył do Arsenalu w 2005 roku z VfB Sttutgart, obecnie kuszony jest przez czołowe klub europejskie, w tym przez Barcelonę. "Decyzja dokąd się udać, należy do niego, ale zdaje sobie sprawę, że to odpowiedni moment na zmianę otoczenia po okresie dobrej gry w Arsenalu" - powiedział Spilevski.
Agent zawodnika jednocześnie zaprzeczył jakoby londyński klub miał stawiać zdecydowany opór by odstraszyć potencjalnych nabywców. Pojawiły się nawet spekulacje jakoby Białorusin miał użyć znanego artykułu numer 17 przepisów FIFA, który pozwala na wykupienie swojego kontraktu przez zawodnika. "Nie zamierzamy posługiwać się artykułem nr 17. W tym momencie rozmawiamy z różnymi klubami i mam nadzieję, że w ciągu kilku dni przyszłość Aliaksandra będzie już jasna" - podsumował agent Hleba.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)