Keita blisko Barcelony
Władze FC Barcelona zdecydowały się pokryć równowartość klauzuli odejścia zapisanej w kontrakcie Seydou Keity, co powoduje, iż Malijczyk od przyszłego sezonu najprawdopodobniej będzie reprezentował barwy azulgrana - informuje "Mundo Deportivo". Joan Laporta, Txiki Begiristain i Marc Ingla starali się zbić cenę wynoszącą 14 mln euro, ale Del Nido brał pod uwagę transfer za kwotę nie mniejszą niż ta zapisana w umowie piłkarza.
W dniu wczorajszym prezydent Sevilli przyznał, iż bardzo prawdopodobne jest, że wkrótce któryś z interesantów wyłoży za Keitę odpowiednie pieniądze. Del Nido żałuje na pewno, że nie mógł podbić ceny za 28-letniego pomocnika, który ma za sobą bardzo udany pierwszy rok w Hiszpanii. Teraz zawodnik i jego agent czekają na telefon z Barcelony, który zakomunikuje im, iż porozumienie między klubami zostało osiągnięte.
Keita nie ukrywa podekscytowania możliwością gry w Barcelonie: "Każdy wie, że istnieje zainteresowanie ze strony Barçy. W Sevilli obowiązuje mnie jeszcze trzyletni kontrakt, jeśli odejdę rozczaruję na pewno miejscowych fanów, ale Barça to Barca" - powiedział wczoraj dla "L'Equipe". "Wiedzieć, że taki klub jak Barcelona chce mieć cię w swoich szeregach jest powodem do dumy" - dodał.
"Zobaczymy co się wydarzy, ponieważ nie ode mnie wszystko zależy, w moim kontrakcie zapisana jest klauzula odejścia" - podsumował.
[źródło: Mundo Deportivo]
W dniu wczorajszym prezydent Sevilli przyznał, iż bardzo prawdopodobne jest, że wkrótce któryś z interesantów wyłoży za Keitę odpowiednie pieniądze. Del Nido żałuje na pewno, że nie mógł podbić ceny za 28-letniego pomocnika, który ma za sobą bardzo udany pierwszy rok w Hiszpanii. Teraz zawodnik i jego agent czekają na telefon z Barcelony, który zakomunikuje im, iż porozumienie między klubami zostało osiągnięte.
Keita nie ukrywa podekscytowania możliwością gry w Barcelonie: "Każdy wie, że istnieje zainteresowanie ze strony Barçy. W Sevilli obowiązuje mnie jeszcze trzyletni kontrakt, jeśli odejdę rozczaruję na pewno miejscowych fanów, ale Barça to Barca" - powiedział wczoraj dla "L'Equipe". "Wiedzieć, że taki klub jak Barcelona chce mieć cię w swoich szeregach jest powodem do dumy" - dodał.
"Zobaczymy co się wydarzy, ponieważ nie ode mnie wszystko zależy, w moim kontrakcie zapisana jest klauzula odejścia" - podsumował.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)