Pinto chciałby zostać
Andaluzyjski bramkarz, który przyszedł do klubu podczas zimowego okna transferowego jako zastępca kontuzjowanego Alberta Jorquery, wyraził nadzieję na pozostanie w zespole Blaugrany: "Pragnąłbym tu zostać, ale decyzja zależy od innych", wyznał José Manuel Pinto w programie Bernata Solera "Els millors anys nostra vida" na antenie Catalunya Ràdio. Piłkarz dodał też, iż "Mam nadzieję, że ci którzy oceniają wykonaną pracę, uważają iż zasłużyłem na nagrodę, ale wiem, że to nie leży w moich rękach". Zapytany z kolei czy zostałby w klubie na dotychczasowych warunkach, Pinto odpowiedział twierdząco.
Bramkarz dobrze mówił o Franku Rijkaardzie: "To był zaszczyt móc nabierać przy nim doświadczenia. Zapamiętam go jako wspaniałego trenera." Co do gwizdów kibiców pod adresem niektórych zawodników podczas niedzielnego meczu na Camp Nou, bramkarz powiedział: "Publiczność jest suwerenem i wszystkie poglądy są respektowane".
Pinto od chwili swego przyjścia zagrał jedynie dwa razy (z Deportivo La Coruña oraz Mallorcą) i przegrał oba mecze puszczając pięć bramek. "To jest to co mnie przybiło. Ponoszę za to winę, ale w sumie było to wielkie doświadczenie", powiedział.
[źródło: Sport]
Bramkarz dobrze mówił o Franku Rijkaardzie: "To był zaszczyt móc nabierać przy nim doświadczenia. Zapamiętam go jako wspaniałego trenera." Co do gwizdów kibiców pod adresem niektórych zawodników podczas niedzielnego meczu na Camp Nou, bramkarz powiedział: "Publiczność jest suwerenem i wszystkie poglądy są respektowane".
Pinto od chwili swego przyjścia zagrał jedynie dwa razy (z Deportivo La Coruña oraz Mallorcą) i przegrał oba mecze puszczając pięć bramek. "To jest to co mnie przybiło. Ponoszę za to winę, ale w sumie było to wielkie doświadczenie", powiedział.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)