Getafe w finale Copa del Rey

pershing

20 marca 2008, 10:26

Brak komentarzy
Ebi Smolarek grał 24 min, ale Racing Santander nie awansował. Wczoraj w rewanżu tylko zremisował z Getafe 1:1 i to drużyna Michaela Laudrupa zagra w finale Pucharu Hiszpanii.

Los był dla drużyny Smolarka niełaskawy: wielka przewaga, masa zmarnowanych okazji, a w końcu czerwona kartka i wyrównanie, gdy gospodarze grali w dziewięciu. A zaczęło się fantastycznie. Od 7. min do odrobienia pozostał Racingowi zaledwie jeden gol. Do chwili celnego strzału Munitisa gracze Getafe nie wiedzieli, co się dzieje na El Sardinero, gdzie gospodarze zafundowali im sztorm o sile 10 w skali Beauforta. Najlepsi w drużynie z Santander byli napastnicy, więc nawet nie można było się czepiać trenera Marcelino, że na ławce posadził Polaka, który w dwóch ostatnich meczach z Getafe zdobył dwie bramki.

Wydawało się, że Racing jak taran wejdzie do finału, tymczasem Marcelino wybiegł do swoich i pokazał, by... uspokoili grę. Uspokoili na tyle, że dali gościom otrząsnąć się i stworzyć kilka okazji do wyrównania. Niezwykle intensywny mecz stał się wyrównany, choć w 41. min Tchite powinien wpakować piłkę do pustej bramki z trzech metrów. Nie zrobił tego - podobnie jak tuż po przerwie środkowy pomocnik Colsa uderzający z ośmiu ani w 58. min ponownie on sam, strzelając technicznie tuż obok słupka. "Musi wyjść Smolarek" - tłumaczył mi jeden z fanów ze skórzanym bukłakiem pełnym wina. Przewaga gospodarzy rosła, ale nie umieli jej wykorzystać. Perspektywa historycznego sukcesu (Racing pierwszy raz grał w półfinale Pucharu) paraliżowała pod bramką.

Ebi wszedł w 66. min za Munitisa i kilkanaście sekund później o mało nie uszczęśliwił ludzi na Sardinero, ale wysokiej piłki nie zdołał uderzyć głową do pustej bramki. Przeleciała nad poprzeczką. Na kwadrans przed końcem Serrano głupio sfaulował i sędzia musiał pokazać mu drugą żółtą kartkę. Racing grał w osłabieniu i zaczynał potrzebować cudu i gorącego dopingu. Dostał tylko to drugie. W 80. min, gdy leżał kontuzjowany stoper Racingu Garay, goście nie przerwali gry i wyrównali. Nadzieja gospodarzy zgasła.

Racing - Getafe 1-1
1-0 Munitis
1-1 Casquero

[źródło: Sport.pl]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze