Henry: Barça podobna do Beatlesów
W wywiadzie udzielonym dla "The Sun" Thierry Henry stwierdził, że nie żałuje faktu opuszczenia Arsenalu i po raz kolejny podkreślił, iż czuje się dobrze w Barcelonie. Trzydziestoletni Francuz jest ustawiany na boisku przez Franka Rijkaarda, nie jako nominalny napastnik, lecz jako skrzydłowy. ‘Titiemu' podoba się jednak gra dla Dumy Katalonii, mimo że wokół klubu panuje lekki chaos.
Wspaniałe doświadczenie
Według Thierry'ego Henry gra w Barcelonie jest niesamowitym przeżyciem, które na zawsze pozostanie w pamięci. "Kiedy grasz z Barçą na wyjeździe, masz uczcie chaosu. Podróżowanie z tym klubem, można przyrównać do przyjazdu Beatlesów".
Niczego nie żałuję
"Nie ubolewam nad faktem opuszczenia Arsenalu. W Barcelonie spędziłem czas na ławce rezerwowych tylko trzykrotnie, z racji konieczności odpoczynku. W obecnym sezonie zdobyłem siedem bramek w La Liga oraz po trzy w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla, zaliczyłem również osiem asyst". "Bycie skrzydłowym nie jest takie złe" - dodał. "Nie zrozumcie mnie źle, kocham Londyn, ale kocham również Barcelonę. Pogoda i jedzenie są tutaj wspaniałe".
[źródło: Sport]
Wspaniałe doświadczenie
Według Thierry'ego Henry gra w Barcelonie jest niesamowitym przeżyciem, które na zawsze pozostanie w pamięci. "Kiedy grasz z Barçą na wyjeździe, masz uczcie chaosu. Podróżowanie z tym klubem, można przyrównać do przyjazdu Beatlesów".
Niczego nie żałuję
"Nie ubolewam nad faktem opuszczenia Arsenalu. W Barcelonie spędziłem czas na ławce rezerwowych tylko trzykrotnie, z racji konieczności odpoczynku. W obecnym sezonie zdobyłem siedem bramek w La Liga oraz po trzy w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla, zaliczyłem również osiem asyst". "Bycie skrzydłowym nie jest takie złe" - dodał. "Nie zrozumcie mnie źle, kocham Londyn, ale kocham również Barcelonę. Pogoda i jedzenie są tutaj wspaniałe".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)