Capel na liście życzeń Barçy?
Podczas poniedziałkowego programu "El Rondo", emitowanego na antenie 8TV, Roberto Gomez powiedział, iż Diego Capel jest piłkarzem, który znajduje się na liście życzeń Barcelony. Wiadomość może okazać się prawdziwa, ponieważ dwudziestolatek z Almerii znajduje się w obiektywie wielu różnych wielkich klubów. Wiadomo też powszechnie że Juande Ramos chce wykupić swojego byłego podopiecznego, tak aby móc skorzystać z jego umiejętności w Tottenhamie.
Gdyby Capel miał okazję zagrać w Barcelonie, można by było rzec, iż historia gracza zatoczyła krąg, ponieważ gdy był jeszcze młody i zaczynał swoją karierę, przewinął się przez szkółkę piłkarską Blaugrany.
Diego oczarował swoją grą wiele osób już w wieku jedenastu lat, gdy był jednym z graczy obozu piłkarskiego w Olula del Rio. Zadebiutował w drugiej połowie meczu, w którym jego drużyna, CF Olula, przegrywała 0:1. Wszyscy myśleli, że będzie to typowa zmiana, która niewiele wniesie do spotkania. Olula wygrała jednak swój mecz 7:1 dzięki wspaniałej dyspozycji właśnie wchodzącego z ławki Capela. W tym niewątpliwie spektakularnym dla siebie występie, zdobył wszystkie siedem bramek.
Mając 12 lat, został zauważony przez skautów Barcelony na mistrzostwach Andaluzji. Zauważyli oni talent chłopca, po zakończonym turnieju skierowali się do rodziców młodego Diego, mówiąc im o możliwości dalszego rozwoju ich syna w La Masia w Barcelonie. Rodzina Capelów zgodziła się na wyjazd syna do szkółki w Katalonii, często nazywanej też "fabryką piłkarzy".
Sam piłkarz udał się tam z marzeniem o grze dla wielkiego zespołu, jakim niewątpliwie jest pierwsza drużyna Blaugrany. Na miejscu jednak wszystko wyglądało inaczej. Zbyt drastyczna zmiana otoczenia spowodowała, że zawodnik nie zaadaptował się do nowych warunków. Bardzo tęsknił za swoją rodziną i przyjaciółmi. Pogrążony w głębokiej melancholii, nie był w stanie pokazać swojego wrodzonego talentu. W akcie desperacji, Diego Capel podjął decyzję o powrocie do Almerii. Jego kolejnym klubem, w którym z resztą gra aż do chwili obecnej, została Sevilla. Za transfer gracza zapłacono Almerii 15,000 euro.
[źródło: Sport]
Gdyby Capel miał okazję zagrać w Barcelonie, można by było rzec, iż historia gracza zatoczyła krąg, ponieważ gdy był jeszcze młody i zaczynał swoją karierę, przewinął się przez szkółkę piłkarską Blaugrany.
Diego oczarował swoją grą wiele osób już w wieku jedenastu lat, gdy był jednym z graczy obozu piłkarskiego w Olula del Rio. Zadebiutował w drugiej połowie meczu, w którym jego drużyna, CF Olula, przegrywała 0:1. Wszyscy myśleli, że będzie to typowa zmiana, która niewiele wniesie do spotkania. Olula wygrała jednak swój mecz 7:1 dzięki wspaniałej dyspozycji właśnie wchodzącego z ławki Capela. W tym niewątpliwie spektakularnym dla siebie występie, zdobył wszystkie siedem bramek.
Mając 12 lat, został zauważony przez skautów Barcelony na mistrzostwach Andaluzji. Zauważyli oni talent chłopca, po zakończonym turnieju skierowali się do rodziców młodego Diego, mówiąc im o możliwości dalszego rozwoju ich syna w La Masia w Barcelonie. Rodzina Capelów zgodziła się na wyjazd syna do szkółki w Katalonii, często nazywanej też "fabryką piłkarzy".
Sam piłkarz udał się tam z marzeniem o grze dla wielkiego zespołu, jakim niewątpliwie jest pierwsza drużyna Blaugrany. Na miejscu jednak wszystko wyglądało inaczej. Zbyt drastyczna zmiana otoczenia spowodowała, że zawodnik nie zaadaptował się do nowych warunków. Bardzo tęsknił za swoją rodziną i przyjaciółmi. Pogrążony w głębokiej melancholii, nie był w stanie pokazać swojego wrodzonego talentu. W akcie desperacji, Diego Capel podjął decyzję o powrocie do Almerii. Jego kolejnym klubem, w którym z resztą gra aż do chwili obecnej, została Sevilla. Za transfer gracza zapłacono Almerii 15,000 euro.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)