Xavi znów ratuje drużynę

komandor

10 lutego 2008, 10:17

Brak komentarzy
To już prawie dziesięć lat (zadebiutował 18. sierpnia 1998r.), jak Xavi Hernandez jest z pierwszą drużyną Barcelony. W lidze rozegrał do tej pory 270 spotkań - najwięcej ze wszystkich obecnych zawodników Dumy Katalonii. Wczoraj dodał kolejnego gola do swojej dotychczasowej względnie malutkiej kolekcji, 22 bramek. Pamiętajmy jednak, że strzelanie to nie jego działka.

Kiedy Louis van Gaal wcielał Hiszpana do pierwszej drużyny Barcelony, zapewne nie spodziewał się, że ten swoją grą uratuje mu posadę, jak wtedy, kiedy w meczu przeciwko Valladolid, to właśnie Katalończyk strzelił bramkę wartą trzy punkty. Po tym spotkaniu passa słabych wyników odwróciła się na korzyść FCB.

Także każdy następny szkoleniowiec Barcelony stawiał na Xaviego, jako podstawowego gracza w składzie Blaugrany. I z pewnością żaden z nich takiej decyzji nie żałował. Okazję do przekonania się o tym miał już także Frank Rijkaard i to w pierwszym sezonie swojej pracy na Camp Nou. Wtedy kluczowy gol padł w wyjazdowym meczu z Realem Madryt.

W tym sezonie Xavi po raz drugi ratuje punkty spragnionej zwycięstw Barcelonie. Dokładnie tydzień temu w meczu z Osasuną, kiedy na kilka minut przed końcowym gwizdkiem sędziego wynik wciąż brzmiał zero do zera, to właśnie uderzenie Xaviego dało Barçie zwycięstwo i trzy punkty, tym cenniejsze, że dzień wcześniej swoje zgubił Real Madryt. Wczoraj przy niekorzystnym 0:1, także w końcówce meczu, strzeleckie umiejętności Xaviego uratowały zespół przed porażką.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze