Podsumowanie stycznia

masq

1 lutego 2008, 21:29

Brak komentarzy
Zapraszam serdecznie do zapoznania się z ocenami zawodników za miesiąc styczeń. W związku z mało efektownymi bramkami zdobytymi przez Barçę w tym miesiącu nastąpiła mała modyfikacja. Zamiast bramki miesiąca zamieściłem interwencję miesiąca. Pragnę uniknąć ‘inteligentnych' komentarzy, także przypomnę, że oceny są średnią ocen Sportu + Wasze modyfikacje w komentarzach. A więc zapraszam do tej drobnej lektury i aktywnego komentowania mojego artykułu, gdyż jest robiony z myślą o Was.

Bramkarze

Valdés - Możemy być dumni z naszego portero. Zbiera pochwały od samego Cruyffa, który porównuje go - jak najbardziej słusznie - do Ikera Casillasa. Jego statystyki są spektakularne. W 8 rozegranych meczach wpuścił zaledwie 2 bramki(!). Przy całej masie znakomitych występów jeden błąd w meczu z Bilbao, wydaje się być jakimś drobnym żartem, o którym zaraz się zapomina. Bardzo wysoka nota jak na bramkarza.

Ocena: 6,75 Traci: 0,25 bramki na mecz! Kartki: brak

Pinto - Rijkaard póki co nie dał okazji do zaprezentowania się naszemu nowemu bramkarzowi. Jego czas zapewne jeszcze nadejdzie.

Obrona

Puyol - Gra twardo i z poświęceniem - do czego zdążył przyzwyczaić nie od dziś. Lepiej się czuje na pozycji stopera i chyba tam powinien go ustawiać trener. Szkoda kontuzji w meczu z Villarreal, która na miesiąc wyeliminuje go z gry.

Ocena: 6,28 Kartki: 2

Márquez - Dopóki grał na pozycji stopera zdawał się być obok Milito i Henry'ego faworytem do otrzymania tytułu gracza miesiąca. Wyjazd Toure na PNA sprawił, że Rafa musiał jednak grać na pozycji defensywnego zawodnika. Grał dość dobrze, choć czasami pozwalał na zbyt wiele strzałów z dystansu - mecz z Villarreal. Kontuzja Puyola sprawi, ze Meksykanin powróci na swoja ulubioną pozycję.

Ocena: 6,41 Kartki: 2

Milito - Jego umiejętności wykraczają poza wszelkie granice. Absolutny Fenomen. Warto podkreślić to jak równą formę utrzymuje. Żadna pojedyncza nota składająca się na jego ocenę nie zeszła poniżej 7... W minionym miesiącu nie popełnił ani jednego błędu w destrukcji, a zaliczył masę znakomitych interwencji. Brak słów. Te 17 mln euro, które za niego Barça wyłożyła, wydają się śmieszną i nieadekwatną kwotą w stosunku do umiejętności tego zawodnika. Dla formalności dodam, że to on jest najlepszym zawodnikiem stycznia.

Ocena: 7,16 Kartki: 1

Thuram i Oleguer - Fatalna interwencja Francuza w meczu z Athletic, równie słaby cały mecz z Villarreal. Oczekujemy więcej. Oleguer nie zagrał ani minuty i w jego przypadku nie powiem, ze 'oczekujemy więcej'.

Oceny: 5,20 i brak Kartki:

Abidal - Francuz jest nie do przejścia, zalicza same udane interwencje. Szkoda, że w ataku nie widzimy go zbyt wiele - stąd dość niska nota jak na tej klasy zawodnika. Mógłby poprawić dośrodkowania i prezentować szybkość, którą pamiętamy z jego występów na początku sezonu.

Ocena: 6,00 Kartki: brak

Zambrotta - Świetna równowaga obrony i ataku. Dobre interwencje w obronie i świetne wejścia w ataku. Powinien uczyć Abidala wrzutek w pole karne. Zaliczył asystę.

Ocena: 6,16 Kartki: 1

Sylvinho - Na chwilę obecną nasz rezerwowy nie odstaje poziomem od zawodników pierwszego składu - a jeśli już to w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jest najlepiej ofensywnie grającym bocznym obrońcą Barçy. Jeśli utrzyma formę jaką obecnie prezentuje to może nawet powalczyć o pierwszy skład.

Ocena: 6,25 Kartki:

Pomoc

Toure - Zagrał jeden mecz, w którym dostał żółtą kartkę wykluczającą go z udziału w jednym spotkaniu ligowym. Ta jednak z perspektywy wyjazdu na PNA wydaje się być jak najbardziej pożądana.

Ocena: brak Kartki: 1

Xavi - bez historii - Tak dokładnie można określić jego ostatnie występy. Ambicji nie można mu odjąć, jednak pomocnicy są od stwarzania napastnikom sytuacji bramkowych. A te Henry i spółka ostatnio muszą sobie sami wypracowywać. Bardzo żałuję, ale nie mogę go pochwalić za miniony miesiąc.

Ocena: 5,78 Kartki:

Iniesta - Spędził dużo czasu na boisku i zaprezentował się dość pozytywnie, aczkolwiek nie był tym numerem jeden, do którego przyzwyczaił ostatnimi czasy. Niedawno pisałem, że powinien poprawić strzał z dystansu. Otóż zmieniam zdanie - powinien poprawić w ogóle strzał, bo skutecznością w ogóle nie grzeszy. Poza tym jak najbardziej w porządku.

Ocena: 6,50 Kartki:

Deco - Kolejny delikwent, który zapomniał co to znaczy mocno i celnie uderzyć na bramkę. Niech ostatni dobry występ nie przesłoni nam kilku poprzednich, w których Deco prezentował się co najwyżej poprawnie. Jednak ten ostatni to dobry prognostyk na to, że Portugalczyk zaczyna łapać powoli wiatr w żagle i powróci do formy, którą prezentował choćby w październiku ubiegłego roku, kiedy to został najlepszym zawodnikiem miesiąca. Xaviemu przyda się odpoczynek.

Ocena: 5,90 Kartki: 2

Atak

Ronaldinho - Zaliczył jeden poprawny występ. Przy pierwszym kontakcie z piłką mógł podwyższyć wynik spotkania. Wkrótce zobaczymy na co go jeszcze stać.

Eto'o - Zanim wyjechał na PNA zdążył ustrzelić 3 bramki. Skuteczny, dobrze rozumie się z Henrym. Czekamy z niecierpliwością na jego powrót.

Ocena: 6,66 Kartki: 1

Messi - Jego efektowna gra może, a nawet musi się podobać, tylko przydałoby się udokumentować ją bramkami, które na pewno pozwoliłyby Barcelonie spokojnie kontrolować spotkanie. Wraca do formy równie szybko jak biega po boisku. Szkoda, że nie strzelił karnego w spotkaniu z Villarreal. Jego indywidualizm może niekiedy irytować, jednak nadal jest naszym najgroźniejszym napastnikiem.

Ocena: 7,00 Kartki: 1

Henry - Francuz ewidentnie wraca do formy, którą prezentował przed laty. Jego niektóre spotkania przypominały te z czasów jego gry w Arsenalu Londyn. Na boisku przeważnie altruista - dla równowagi przeciwieństwo Messiego. Król asyst.

Ocena: 6,75 Kartki: 3

Bojan - Strzelił 2 bramki, stara się zastępować Eto'o. Może nie tyle godnie co wystarczająco. W miarę udane występy.

Ocena: 6,00 Kartki:

Dos Santos - Nadal zbyt samolubny. Miewa przebłyski, jest waleczny, ale musi się jeszcze wiele nauczyć. Wiek póki co usprawiedliwia jego postawę.

Ocena: 5,57 Kartki: 3

Gudjohnsen - Strzelił bramkę, poza tym występy raczej bez wyrazu. Wszystkie podobne do siebie.

Ocena: 5,5 Kartki:

Ezquerro - Strzelił 2 bramki niżej notowanemu rywalowi. Zrobił tyle co mógł. Błędem było pozostanie w stolicy Katalonii do końca sezonu. Ocena dobra.

Przypominam, że najlepszymi zawodnikami poprzednich miesięcy byli odpowiednio: Messi, Deco i dwukrotnie Iniesta. Do tego jakże zaszczytnego grona dołącza Gabriel Milito.

Gratulacje!

Strzelcy:

Henry - 3
Etoo - 3
Bojan - 2
Ezquerro - 2
Gudjohnsen - 1
Márquez -1

W grudniu Barça strzeliła 12 bramek w 9 meczach, daje to średnią 1,33 bramki na jedno spotkanie. Słaby wynik...

Bilans FCB: 4 - 5 - 0 bramkowy: 12:4

Bilans meczów na Camp Nou: 3 - 2 - 0 bilans bramkowy: 8:2
Bilans meczów wyjazdowych: 1 - 3 - 0 bilans bramkowy: 4:2

Objawienie miesiąca: Stanowisko Barçy w sprawie Oleguera, którego chciały pozyskać Wolfsburg i Lazio.

Interwencja miesiąca: Victor Valdés vs Murcia 51 min.

Wpadka miesiąca: bramka na 1:1 z Athletic (błąd w sumie 4 zawodników)

Cytat miesiąca: "Jeżeli nie będę mógł biec z piłką, to podam. Jeżeli będę źle grał, to oddam piłkę koledze z drużyny. Jeżeli piłka nie będzie mnie szukać, sam będę jej szukał." - Messi

Podsumowanie - czyli tzw. taktyka 'pucharowa'

Kolejny miesiąc w wykonaniu Barçy, który budzi w nas zapewne dość mieszane uczucia. Stało się tak jak pisałem ostatnio w moim podsumowaniu - Real Madryt odskoczył Barcelonie na kolejne jakże cenne 2 ligowe punkty. W tabeli La Liga powoli zaczyna nam się rysować jej lider, który swoją grą nie pozwala na jakiekolwiek zmniejszenie dystansu do niego. FC Barcelona przypomina nieco Liverpool ostatnich lat. Jesteśmy drużyną znakomicie przygotowaną do spotkań pucharowych. W meczach wyjazdowych przede wszystkim stawiamy na taktykę, która podparta solidną obroną i nieprzeciętnym bramkarzem sprawia, ze przeciwnik niezależnie od klasy nie jest w stanie - przysłowiowo - "dobrać nam się do tyłka". Piłkarz Barcelony grający na wyjeździe to surowy piłkarski rzemieślnik, konsekwentnie i do znudzenia realizujący taktykę trenera, która ma na celu jak największe posiadanie piłki. Gdy przychodzi kolej na spotkanie, które Barça rozgrywa na własnym stadionie - ta przeobraża się w potwora, który zamyka przeciwnika na własnej połowie (wyjątkiem mecz z Racingiem). Taki obraz gry dobrze wróży z perspektywy dalszej batalii Barçy jaką stoczy niedługo w LM przeciwko Celticowi Glasgow. Jednak celem Azulgrany nie jest ćwierćfinał tych rozgrywek. Taktyka opisana przeze mnie wyżej nie sprawdza się w lidze. Barcelona gubiąc punkty w meczach wyjazdowych, pozwala Realowi na swobodne bezstresowe kroczenie do celu - jakim oczywiście jest Mistrzostwo Primera Division. Taki stan rzeczy nie zadowala Culés, gdyż ci bez względu na to jak potoczą się losy w pucharach, zawsze będą czuli niedosyt kiedy to ich ulubieńcy uplasują się za Realem Madryt w ligowej tabeli. Drużyna pod wodzą Franka Rijkaarda przeplata kilka dobrych spotkań jednym słabym i gdy wydaje się, że kariera trenera wisi na włosku ten motywuje drużynę, która dobrym efektownym spotkaniem wraca do łask władz klubowych. Tym samym koło się zamyka. Zastanawia mnie tylko jak długo będziemy w nim krążyć i czy taktyka - nazywana przeze mnie ‘pucharową' rzeczywiście zaprowadzi Barçę na szczyt Europy.

Podziękowania dla: Looky'ego i Małego.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze