Barça nie radzi sobie na wyjazdach

Dylu

29 stycznia 2008, 02:16

Brak komentarzy
W niedzielę Barça zdołała ugrać na San Mamés zaledwie punkt. To potwierdza, że zespół ze stolicy Katalonii boryka się w tym sezonie z poważnym problemem, a są nim mecze ligowe rozgrywane poza Camp Nou. Bez wątpienia, Barça nie potrafi walczyć na boisku rywala. Statystyki są bezlitosne i druzgocące: zespół zdobył na wyjeździe jedynie 14 z 33 możliwych punktów, co stanowi skuteczność na poziomie 42,4%. Te liczby ni jak mają się do zespołu aspirującego do bycia mistrzem La Liga...

Cała ta nieszczęśliwa seria Barçy jest trudna do wyjaśnienia, a co ciekawe wszystko rozpoczęło się dokładnie od pierwszego meczu rozgrywanego poza barcelońskim Koloseum. Zawodnicy Franka Rijkaarda pierwszą szansę na trzy punkty zaprzepaścili na boisku Racingu Santander, z którym osiągnęli jedynie bezbramkowy remis. Od tego meczu rozpoczęła się cała niemoc w meczach wyjazdowych. Co ciekawe, to samo nie przytrafia się zespołowi w rozgrywkach Champions League czy Copa del Rey, w których to osiąga on dobre rezultaty.

Potwierdzeniem złej passy był za to następny wyjazdowy mecz, tym razem na Reyno de Navarra, gdzie w starciu z Osasuną padł kolejny bezbramkowy remis. Dopiero w trzecim spotkaniu wyjazdowym kibice doczekali się pierwszego zwycięstwa, jakie gracze Rijkaarda odnieśli w grze z Levante (1-4)... Ale mimo to obraz gry poza Camp Nou nadal wyglądał mizernie.

Przy okazji kolejnych wyjazdów, zespół najpierw przegrał z Villarreal (3-1), a następnie rozczarował w pojedynku z Valladolid (1-1), osiągając remis traktowany tak naprawdę jak porażka. Potwierdzeniem problemu Barcelony była kolejna przegrana, tym razem z Getafe (2-0). Na Montjuïc (1-1) wydawało się, że pech zespołu zniknie, ale Barça mimo prowadzenia 0-1 przez większą cześć meczu, po drugiej połowie wartej zapomnienia, ostatecznie zdołała zdobyć w derbach Barcelony jedynie punkt.

W kolejnym spotkaniu wyjazdowym nastąpił przełom, gdyż Barcelona odniosła na Mestalla przekonujące zwycięstwo (0-3). Radość z trzech punktów szybko zmąciła jednak przegrana w następnej kolejce z Realem Madryt (0-1), co było ciosem, po którym Katalończycy do dzisiaj nie mogą się otrząsnąć.

Barça z wyprawy na Majorkę wróciła zadowolona i bogatsza o trzy oczka (0-2), ale w ostatnią niedzielę zespół stracił na San Mamés kolejne, cenne 2 punkty (1-1). Określając grę drużyny na wyjazdach jednym słowem, można by powiedzieć, że nieregularność trwa nieustannie od początku ligowego sezonu. Albo od teraz nastąpi poprawa, albo Duma Katalonii nie będzie miała nic do powiedzenia w La Liga, która staje się coraz trudniejsza. Niestety, trzeba też z uwagą obserwować poczynania prowadzącego Realu Madryt, gdyż dopiero jego niepowodzenia mogą być przekute w końcowy sukces katalońskiego zespołu. W każdym razie Barça jest zobowiązana do poprawy. Tak czy tak.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze