Strata Barçy coraz większa

Dylu

28 stycznia 2008, 13:32

Brak komentarzy
Czy Barcelona może odrobić 9 punktów straty, jakie ma w stosunku do Realu Madryt? Po wczorajszym remisie na San Mames i wygranej Realu na Bernabeu z Villarreal, to pytanie zadaje sobie teraz każdy kibic FC Barcelony.

O ile przed 21. kolejką oba zespoły dzieliła różnica 7 punktów, to o godzinie 23.00 w niedzielę przewaga stołecznego klubu wzrosła do 9 oczek, co wydaje się być nie do odrobienia.

Niemniej w grze do wygrania pozostaje jeszcze 50 punktów, dlatego optymistycznie trzeba się tego trzymać i czekać na cud, dzięki któremu Barça ponownie wywalczy tytuł mistrzowski, wydarty jej w poprzednim sezonie przez Real. Jeśli piłkarze z Madrytu byli w stanie odrobić stratę do Barcelony, która na tym samym etapie sezonu wynosiła 5 punktów, to dlaczego nie mieliby dokonać tego gracze Franka Rijkaarda?

Najważniejszym krokiem do zniwelowania różnicy punktowej byłoby zwycięstwo Barçy na Santiago Bernabeu, nawet różnicą jednego gola. Kolejne 6 punktów można "skraść" gdzie indziej, ponieważ do końca sezonu jest jeszcze wiele spotkań. Wszystkim fanom-optymistom warto przypomnieć pierwszy sezon Franka Rijkaarda w Barcelonie, a szczególnie drugą rundę sezonu, w której Barça mająca 16 oczek straty do prowadzącego Realu, ostatecznie przegrała na finiszu zaledwie 5 punktami. Oczywiście najbardziej pesymistyczne założenie to patrzenie na wszystko w czarnych barwach i brak wiary w to, że Barça jest w stanie wygrać wszystko, a Real utrzyma swoja 9-punktową przewagę.

W następnej kolejce La Liga Real Madryt gra w Almerii, Barça natomiast podejmuje u siebie Osasunę. Co się wydarzy?

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze