Barça wygrywa w Gran Derbi
Axa Barcelona wygrała swój trzeci mecz w piątej kolejce koszykarskiej Euroligi. Ojcem zwycięstwa okazał się Alex Acker, który w czwartej kwarcie poprowadził Blaugranę do efektownego triumfu 73:62 nad Realem Madryt.
Fundamentami sukcesu Dumy Katalonii były dwie pierwsze kwarty, w których gospodarze zdobyli 48 punktów (po 24 w każdej). Wobec 36 oczek madryckiego klubu, podopieczni Dusko Ivanovica zdecydowanie prowadzili 12 punktami. Barça imponowała grą w defensywie oraz skutecznością w akcjach ofensywnych.
Problemy zaczęły się później, kiedy w trzeciej kwarcie Barcelona zdobyła jedynie 6 punktów i przed ostatnią częścią meczu prowadziła zaledwie 54:51. Gospodarze nie trafiali do kosza z rzutów za trzy punkty i Real wygrał tę kwartę 15:6.
Na początku czwartej części na Barçę padł blady strach. Niesportowe zagranie Kasuna, sprawiło że Ivanovic miał tylko jedną opcję: wpuścić na boisko Ackera. Ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem Amerykanin zdobył siedem kolejnych punktów i gospodarze ponownie odskoczyli nie dając już sobie wydrzeć zwycięstwa.
Warto zaznaczyć, że w wypełnionej po brzegi hali Palau Blaugrana, zasiadło wielu członków innych sekcji sportowych Barcelony. Pojawili się piłkarze ręczni - Manolo Cadenas, Joan Cañellas, zawodnicy Sorli Discau (sekcja hokeja na wrotkach) - Beto Borregán i Aitor Egurrola, czy Bojan Krkic, Marc Crosas i Albert Jorquera. Na trybunach obecny był także Joan Laporta i wielu przedstawicieli życia publicznego, społecznego oraz politycznego Katalonii.
AXA FC BARCELONA - REAL MADRYT 73:62
AXA Barça (24+24+6+19):
Basile (13), Marconato (6), Lakovic (14), Vázquez (7), Ilyasova (2) - wyjściowa piątka. Sánchez (2), Trias (8), Moncasi (-), Morandais (4), Acker (9), Kasun (6), Grimau (2)
Real Madrid (13+23+15+11):
Reyes (16), Papadopoulos (4), Mumbrú (6), Bullock (14), Llull (2) - wyjściowa piątka. Hamilton (2), Pelekanos (-), Smith (2), Sekulic (-), Hervelle (6), Tunçeri (3), López (7)
Sęziowie: Pitsilkas, Belosevic, Gontas.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Fundamentami sukcesu Dumy Katalonii były dwie pierwsze kwarty, w których gospodarze zdobyli 48 punktów (po 24 w każdej). Wobec 36 oczek madryckiego klubu, podopieczni Dusko Ivanovica zdecydowanie prowadzili 12 punktami. Barça imponowała grą w defensywie oraz skutecznością w akcjach ofensywnych.
Problemy zaczęły się później, kiedy w trzeciej kwarcie Barcelona zdobyła jedynie 6 punktów i przed ostatnią częścią meczu prowadziła zaledwie 54:51. Gospodarze nie trafiali do kosza z rzutów za trzy punkty i Real wygrał tę kwartę 15:6.
Na początku czwartej części na Barçę padł blady strach. Niesportowe zagranie Kasuna, sprawiło że Ivanovic miał tylko jedną opcję: wpuścić na boisko Ackera. Ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem Amerykanin zdobył siedem kolejnych punktów i gospodarze ponownie odskoczyli nie dając już sobie wydrzeć zwycięstwa.
Warto zaznaczyć, że w wypełnionej po brzegi hali Palau Blaugrana, zasiadło wielu członków innych sekcji sportowych Barcelony. Pojawili się piłkarze ręczni - Manolo Cadenas, Joan Cañellas, zawodnicy Sorli Discau (sekcja hokeja na wrotkach) - Beto Borregán i Aitor Egurrola, czy Bojan Krkic, Marc Crosas i Albert Jorquera. Na trybunach obecny był także Joan Laporta i wielu przedstawicieli życia publicznego, społecznego oraz politycznego Katalonii.
AXA FC BARCELONA - REAL MADRYT 73:62
AXA Barça (24+24+6+19):
Basile (13), Marconato (6), Lakovic (14), Vázquez (7), Ilyasova (2) - wyjściowa piątka. Sánchez (2), Trias (8), Moncasi (-), Morandais (4), Acker (9), Kasun (6), Grimau (2)
Real Madrid (13+23+15+11):
Reyes (16), Papadopoulos (4), Mumbrú (6), Bullock (14), Llull (2) - wyjściowa piątka. Hamilton (2), Pelekanos (-), Smith (2), Sekulic (-), Hervelle (6), Tunçeri (3), López (7)
Sęziowie: Pitsilkas, Belosevic, Gontas.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)