Cesc: Barça tak, Real nie
Mimo że pozycja Cesca Fabregasa w Arsenalu jest niepodważalna, jest on skłonny, by w przyszłości przenieść się do Barcelony - donosi kataloński "Sport". Dziennik informuje, iż wychowanek Azulgrany kategorycznie odrzuca możliwość przeprowadzki do Realu Madryt, a jedynym klubem, na który mógłby zamienić "Kanonierów", jest Barca.
Nie ulega wątpliwości, że zawodnik w Londynie czuje się szczęśliwy. Przyznaje to w każdej wypowiedzi, choć należy przypomnieć, iż kilka tygodni temu powiedział, że chciałby któregoś dnia powrócić na Camp Nou. Cesc jest wdzięczny Wengerowi, lecz nie ukrywa swego zamiłowania do Katalonii, dlatego w ogóle nie bierze pod uwagę możliwości przeprowadzki do Madrytu.
"Sport" wyszczególnia kilka elementów, które mogą okazać się znaczące w całej sprawie:
1) Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, iż o transfer Cesca nie będzie łatwo. Piłkarz jest szczęśliwy w Arsenalu, koncentruje się na występach w tej drużynie.
2) Nikt nie myśli o pokryciu klauzuli odstępnego zapisanej w kontrakcie Fabregasa. Barcelońscy działacze wiedzą, że ogromna kwota jaką zaproponowaliby władzom Arsenalu, mogłaby przekonać londyński klub do sprzedaży gracza.
3) Sam Cesc na pewno byłby bardzo zadowolony mogąc grać u boku Lionela Messiego, z którym swego czasu reprezentował barwy młodzieżowych zespołów Barçy.
4) Sponsor Barcelony - Nike, bardzo chciałby, aby młody pomocnik bronił barw Blaugrana. Pozwoliłoby to mu na ekspansję i dalszą promocję swojej marki na światowych rynkach.
Nie jest tajemnicą, że Ramon Calderon mocno wierzył w możliwość zakupu gwiazdora "Kanonierów". Ten jednak stawia sprawę jasno i otwarcie deklaruje, że marzy mu się gra w Barcelonie. "Sport" sugeruje, że już latem kataloński klub może podjąć działania zmierzające do zakupu Cesca. Póki co są to tylko jednak spekulacje prasy.
[źródło: Goal]
Nie ulega wątpliwości, że zawodnik w Londynie czuje się szczęśliwy. Przyznaje to w każdej wypowiedzi, choć należy przypomnieć, iż kilka tygodni temu powiedział, że chciałby któregoś dnia powrócić na Camp Nou. Cesc jest wdzięczny Wengerowi, lecz nie ukrywa swego zamiłowania do Katalonii, dlatego w ogóle nie bierze pod uwagę możliwości przeprowadzki do Madrytu.
"Sport" wyszczególnia kilka elementów, które mogą okazać się znaczące w całej sprawie:
1) Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, iż o transfer Cesca nie będzie łatwo. Piłkarz jest szczęśliwy w Arsenalu, koncentruje się na występach w tej drużynie.
2) Nikt nie myśli o pokryciu klauzuli odstępnego zapisanej w kontrakcie Fabregasa. Barcelońscy działacze wiedzą, że ogromna kwota jaką zaproponowaliby władzom Arsenalu, mogłaby przekonać londyński klub do sprzedaży gracza.
3) Sam Cesc na pewno byłby bardzo zadowolony mogąc grać u boku Lionela Messiego, z którym swego czasu reprezentował barwy młodzieżowych zespołów Barçy.
4) Sponsor Barcelony - Nike, bardzo chciałby, aby młody pomocnik bronił barw Blaugrana. Pozwoliłoby to mu na ekspansję i dalszą promocję swojej marki na światowych rynkach.
Nie jest tajemnicą, że Ramon Calderon mocno wierzył w możliwość zakupu gwiazdora "Kanonierów". Ten jednak stawia sprawę jasno i otwarcie deklaruje, że marzy mu się gra w Barcelonie. "Sport" sugeruje, że już latem kataloński klub może podjąć działania zmierzające do zakupu Cesca. Póki co są to tylko jednak spekulacje prasy.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)