Henry: Ciężko się przystosować
Ostatnie pojedynki Thierry'ego Henry ze szkockimi drużynami nie były dla napastnika Barçy szczęśliwe. Dwa tygodnie temu Francuzowi nie udało się strzelić gola na Ibrox Park i Azulgrana tylko zremisowała z Glasgow Rangers. Rok temu, 7. października reprezentacja "Trójkolorowych" uległa Szkotom 0:1 na Hampden Park, a 12. września tego roku w takim samym stosunku przegrała rewanż na Parc des Princes. W tym ostatnim meczu Titi nie wystąpił, bowiem był zawieszony za kartki.
Teraz Henry wierzy, że w kolejnym starciu z wyspiarzami los się odmieni i będzie mu dane umieścić piłkę w siatce. W wypowiedzi dla oficjalnej strony internetowej UEFA przyznał, iż liczy na lepszy rezultat niż w pierwszym spotkaniu na Ibrox Park. "Nie wiem czy na Camp Nou możemy oczekiwać lepszej Barcelony. Jedyną rzeczą jakiej zabrakło nam w pierwszym meczu to bramka. Dominowaliśmy na boisku i jestem przekonany, że tak samo będzie jutro" - mówił.
Były napastnik Arsenalu nie ukrywa, że był zaskoczony kiedy jutrzejszy rywal Barçy rozgromił w wyjazdowym spotkaniu Lyon. "Tak, to była niespodzianka. Wiem jak trudno wywieźć stamtąd dobry wynik. Lyon zdobył sześć tytułów mistrza Francji z rzędu. Choć z zespołu odeszło wielu wartościowych graczy, ten rezultat i tak jest godny uwagi" - wyjaśniał. "Celtic niedawno pokonał Milan, osobiście mogłem się przekonać jak dobrze radzi sobie szkocka reprezentacja. Futbol z tego kraju przeżywa teraz dobre momenty" - kontynuował.
"Czasem gram na prawej, czasem na lewej stronie, a czasem na środku - ciężko więc jest mi się przystosować do gry na jednej pozycji. Rozumiem jednak, że tego wymaga zespół, w którym gram obecnie" - podsumował.
[źródło: Mundo Deportivo/UEFA.com]
Teraz Henry wierzy, że w kolejnym starciu z wyspiarzami los się odmieni i będzie mu dane umieścić piłkę w siatce. W wypowiedzi dla oficjalnej strony internetowej UEFA przyznał, iż liczy na lepszy rezultat niż w pierwszym spotkaniu na Ibrox Park. "Nie wiem czy na Camp Nou możemy oczekiwać lepszej Barcelony. Jedyną rzeczą jakiej zabrakło nam w pierwszym meczu to bramka. Dominowaliśmy na boisku i jestem przekonany, że tak samo będzie jutro" - mówił.
Były napastnik Arsenalu nie ukrywa, że był zaskoczony kiedy jutrzejszy rywal Barçy rozgromił w wyjazdowym spotkaniu Lyon. "Tak, to była niespodzianka. Wiem jak trudno wywieźć stamtąd dobry wynik. Lyon zdobył sześć tytułów mistrza Francji z rzędu. Choć z zespołu odeszło wielu wartościowych graczy, ten rezultat i tak jest godny uwagi" - wyjaśniał. "Celtic niedawno pokonał Milan, osobiście mogłem się przekonać jak dobrze radzi sobie szkocka reprezentacja. Futbol z tego kraju przeżywa teraz dobre momenty" - kontynuował.
"Czasem gram na prawej, czasem na lewej stronie, a czasem na środku - ciężko więc jest mi się przystosować do gry na jednej pozycji. Rozumiem jednak, że tego wymaga zespół, w którym gram obecnie" - podsumował.
[źródło: Mundo Deportivo/UEFA.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)