Rijkaard cieszy się z postawy drużyny w ostatnich meczach
Frank Rijkaard nie krył zadowolenia z obrotu spraw w każdym aspekcie gry ostatnich spotkań Barcelony i trzy zwycięstwa od razu uciszyły krytyków. Najpierw Lyon, potem Sevilla, a na koniec Real Saragossa, wszystkie trzy zespoły uległy na Camp Nou w ciągu równego tygodnia, a styl w jakim wygrała Blaugrana wreszcie cieszył kibiców oraz samego trenera: "Zespół bardzo dobrze trenował." - powiedział. "Zmieniły się wyniki oraz zaangażowanie. Drużyna również cieszy się grą, ale najważniejszy jest widok współpracy całej drużyny i ciężka praca. Jeśli będzie to kontynuować to wygramy większość spotkań."
Wczoraj, Carles Puyol otrzymał oficjalne pozwolenie od lekarzy klubowych, na grę w najbliższym meczu przeciwko Levante i tą szansę może otrzymać. Frank Rijkaard jest również bardzo zadowolony z powrotu kapitana Blaugrana. "Bardzo się cieszymy, ze już może grać." - powiedział Holender. "Sparing z juniorami wyszedł bardzo dobrze i nie było żadnych komplikacji. Carles jest gotowy do powrotu." Zapytany o ewentualną możliwość gry w weekend, Rijkaard odpowiedział: "Wszystko zależy od naszych potrzeb w meczu. Na przykład, Iniesta jest pomocnikiem, który może wymiennie grać na różnych pozycjach. To wspaniałe mieć takiego zawodnika."
W sobotę zabraknie Rafy Márquez, Ronaldinho, Zambrotty i Santiego Ezquerro. Rijkaard wypowiedział się najpierw o Ronaldinho: "Ronnie jest pełen energii i jedyne czego potrzebuje teraz to wyleczyć kontuzję i wrócić do formy." Pominięcie Márquez, szkoleniowiec tłumaczył "dmuchaniem na zimne", który po ostatnim meczu narzekał na uraz ścięgna Achillesa. "Wciąż jeszcze go trochę odczuwa ból i nie chcemy ryzykować."
Po wygraniu ostatnich spotkań u siebie, przyszedł czas na wyjeździe i jak na razie właśnie takie spotkania są największą bolączką Barcelony, gdyż w dwóch meczach wywieźli zaledwie dwa punkty. "Nie graliśmy tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Nie szukam wymówek, ale oba spotkania miały miejsce po zgrupowaniach reprezentacji." - tłumaczył. Rijkaard. "Jutrzejsze spotkanie będzie bardzo ważne dla nas i pokaże na jakim poziomie jesteśmy obecnie. Nie możemy nastawiać się na łatwe spotkanie. Wszyscy przeciwnicy zasługują na szacunek" - kontynuował. "Musimy wyjść z odpowiednim nastawieniem i nie odpuścimy to uzyskamy oczekiwany efekt. Ale podkreślam, nie ma łatwych spotkań."
Rijkaard bronił Yaya Toure, który w ostatnim spotkaniu otrzymał żółtą kartkę, za brutalne wejście w Francelino Matuzalema. Zakończyło się to dwumiesięcznym rozbratem z piłką Brazylijczyka. "Toure nie chce umyślnie powodować kontuzji u innych zawodników, starał się trafić w piłkę." Rijkaard wspomniał również o Thierrym Henry, który w sześciu spotkaniach zdobył zaledwie jednego gola, jednak Holender nie wydaje się tym martwić: "Jestem bardzo zadowolony z niego" - mówił. "Bardzo dużo wnosi do drużyny i stwarza sporo okazji bramkowych. Z każdym meczem nabiera pewności siebie i to tylko kwestia czasu, kiedy powróci do świetnej formy." - zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Wczoraj, Carles Puyol otrzymał oficjalne pozwolenie od lekarzy klubowych, na grę w najbliższym meczu przeciwko Levante i tą szansę może otrzymać. Frank Rijkaard jest również bardzo zadowolony z powrotu kapitana Blaugrana. "Bardzo się cieszymy, ze już może grać." - powiedział Holender. "Sparing z juniorami wyszedł bardzo dobrze i nie było żadnych komplikacji. Carles jest gotowy do powrotu." Zapytany o ewentualną możliwość gry w weekend, Rijkaard odpowiedział: "Wszystko zależy od naszych potrzeb w meczu. Na przykład, Iniesta jest pomocnikiem, który może wymiennie grać na różnych pozycjach. To wspaniałe mieć takiego zawodnika."
W sobotę zabraknie Rafy Márquez, Ronaldinho, Zambrotty i Santiego Ezquerro. Rijkaard wypowiedział się najpierw o Ronaldinho: "Ronnie jest pełen energii i jedyne czego potrzebuje teraz to wyleczyć kontuzję i wrócić do formy." Pominięcie Márquez, szkoleniowiec tłumaczył "dmuchaniem na zimne", który po ostatnim meczu narzekał na uraz ścięgna Achillesa. "Wciąż jeszcze go trochę odczuwa ból i nie chcemy ryzykować."
Po wygraniu ostatnich spotkań u siebie, przyszedł czas na wyjeździe i jak na razie właśnie takie spotkania są największą bolączką Barcelony, gdyż w dwóch meczach wywieźli zaledwie dwa punkty. "Nie graliśmy tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Nie szukam wymówek, ale oba spotkania miały miejsce po zgrupowaniach reprezentacji." - tłumaczył. Rijkaard. "Jutrzejsze spotkanie będzie bardzo ważne dla nas i pokaże na jakim poziomie jesteśmy obecnie. Nie możemy nastawiać się na łatwe spotkanie. Wszyscy przeciwnicy zasługują na szacunek" - kontynuował. "Musimy wyjść z odpowiednim nastawieniem i nie odpuścimy to uzyskamy oczekiwany efekt. Ale podkreślam, nie ma łatwych spotkań."
Rijkaard bronił Yaya Toure, który w ostatnim spotkaniu otrzymał żółtą kartkę, za brutalne wejście w Francelino Matuzalema. Zakończyło się to dwumiesięcznym rozbratem z piłką Brazylijczyka. "Toure nie chce umyślnie powodować kontuzji u innych zawodników, starał się trafić w piłkę." Rijkaard wspomniał również o Thierrym Henry, który w sześciu spotkaniach zdobył zaledwie jednego gola, jednak Holender nie wydaje się tym martwić: "Jestem bardzo zadowolony z niego" - mówił. "Bardzo dużo wnosi do drużyny i stwarza sporo okazji bramkowych. Z każdym meczem nabiera pewności siebie i to tylko kwestia czasu, kiedy powróci do świetnej formy." - zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)