Yaya Toure przeprasza Matuzalema
Mecz Barcelona - Zaragoza. 49. minuta spotkania, ostre wejście Yaya Toure w Matuzalema, w wyniku którego piłkarz gości doznaje kontuzji, a późniejsze prognozy medyczne mówią o dwumiesięcznym rozbracie z futbolem. W wypowiedzi udzielonej dziś "Barça TV" i oficjalnej stronie internetowej Barçy, Toure wyraził ubolewanie nad całą sytuacją, a swoje zagranie nazwał "niefortunnym".
"Pozwolę sobie na wyrażenie swoich odczuć. Nie chciałem spowodować urazu przeciwnika, tak naprawdę próbowałem tego uniknąć, lecz było już za późno" - mówił gracz Barçy znający gracza Zaragozy z ligi ukraińskiej. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej bronił barw Metalurga Donieck (2003-2005), a Matuzalem Shakhtara (2004-2007).
"Po meczu, jeszcze w szatni poszedłem zobaczyć w jakim jest stanie. Nie przyjechałem do Hiszpanii po to, by grać brutalnie, ale po to, by grać w piłkę. Czuję smutek z powodu kontuzji Brazylijczyka. To wspaniały piłkarz, dlatego proszę go o wybaczenie. Nie chciałem, by przeze mnie doznał urazu" - wyrażał skruchę Toure.
[źródło: FCBarcelona.cat]
"Pozwolę sobie na wyrażenie swoich odczuć. Nie chciałem spowodować urazu przeciwnika, tak naprawdę próbowałem tego uniknąć, lecz było już za późno" - mówił gracz Barçy znający gracza Zaragozy z ligi ukraińskiej. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej bronił barw Metalurga Donieck (2003-2005), a Matuzalem Shakhtara (2004-2007).
"Po meczu, jeszcze w szatni poszedłem zobaczyć w jakim jest stanie. Nie przyjechałem do Hiszpanii po to, by grać brutalnie, ale po to, by grać w piłkę. Czuję smutek z powodu kontuzji Brazylijczyka. To wspaniały piłkarz, dlatego proszę go o wybaczenie. Nie chciałem, by przeze mnie doznał urazu" - wyrażał skruchę Toure.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)