Podsumowanie sobotnich spotkań PD + bramki!
Podział punktów w Saragossie
Zmagania 2. kolejki Primery rozpoczęło wieczorne, sobotnie spotkanie, w którym Real Saragossa podejmował gości z Santander. Gospodarze mieli w tym spotkaniu coś do udowodnienia swojej publiczności, jak również samym sobie, po tym jak zaprezentowali się przed tygodniem w konfrontacji z beniaminkiem Realem Murcia. Sobotniego wieczoru Saragossa wypadła już nieco lepiej pod względem gry i po bardzo ciężkim spotkaniu zremisowali z Racingiem 1:1.
Pomimo remisu trzeba przyznać, że to właśnie podopieczni Victora Fernándeza byli stroną przeważającą. Gospodarze, szczególnie w pierwszej połowie więcej atakowali, byli bardziej ofensywni, jednak ich strzały zbyt często mijały się z bramką przyjezdnych.
Racing z kolei grał bardziej ostrożnie i tylko czasami pozwalał sobie na odważniejszy wypad w głąb połowy rywala. Niestety zespołowi pauzującego za czerwoną kartkę Euzebiusza Smolarka także nie imponował skutecznością i precyzją, co w efekcie doprowadziło do tego, że na przerwę zespoły zeszły przy bezbramkowym rezultacie.
Początkowa faza drugiej odsłony tego pojedynku w niczym nie różniła się od poprzedniej. Nadal utrzymywał się lekka przewaga Saragossy w posiadaniu piłki, nieporadne próby strzałów na bramkę z obu stron i tak do 55 minuty, kiedy to prowadzenie gościom dał Óscar Serrano.
Taka sytuacja bardzo rozłościła gospodarzy, a w szczególności ich szkoleniowca, który najwyraźniej nie miał zamiaru po raz drugi z rzędu tłumaczyć się lokalnym mediom z porażki.
Na efekt kilku ostrzejszych słów z ławki trenerskiej, publiczność zgromadzona na trybunach La Romareda musiała poczekać jednak około 20 minut, kiedy to wynik dotychczasowych zmagań wyrównał Oliveira.
Bramka napastnika Saragossy była zarazem ostatnią w tym spotkaniu, które nie było co prawda zbyt interesującym widowiskiem, ale kibicom zgromadzonym na stadionie mogło się podobać.
Real Saragossa - Racing Santander 1:1 (0:0)
0:1 Serrano 55'
1:1 Oliveira 74'
Bez bramek w spotkaniu Levante - Murcia
W drugim z sobotnich spotkań Levante UD podejmowało beniaminka Real Murcia. Pomimo, że Murcia w zeszłym tygodniu bardzo zaskoczyła swoim występem, kiedy to po bardzo interesującym spotkaniu pokonała Real Saragossa, tym razem zagrała już zdecydowanie słabiej, przez co zdołała ugrać zaledwie jeden punkt.
Spotkanie na Ciutat de Valencia stało od samego początku na dosyć przeciętnym poziomie i z pewnością nie zachwyciło publiczności, która tego wieczoru wypełniła trybuny stadionu w Walencji. Oba zespoły podeszły do tego pojedynku bardzo zachowawczo. Levante po wcześniejszym remisie z pewnością nie chciało ryzykować i starało się grać z kontry, szukając jednej akcji, która mogła by otworzyć zespołowi drogę do zwycięstwa. Murcia z kolei grała nieco bardziej ofensywnie, ale w poczynaniach podopiecznych Lucasa Alvareza dało się zauważyć sporo nerwowości i nieprecyzyjności, które to spowodowane najprawdopodobniej były obawą o swój występ i jego rezultat. Zespół beniaminka nie chciał po wygranej z Saragossą stracić punktów i dlatego grał zdecydowanie mniej odważnie niż przed tygodniem.
W wyniku tego nastawionego na obronę pojedynku, spotkanie na obiekcie Levante nie mogło zakończyć się inaczej niż bezbramkowym remisem, który najwyraźniej usatysfakcjonował obie ekipy.
Levante UD - Real Murcia 0:0
[źródło: primeradivision]
Zmagania 2. kolejki Primery rozpoczęło wieczorne, sobotnie spotkanie, w którym Real Saragossa podejmował gości z Santander. Gospodarze mieli w tym spotkaniu coś do udowodnienia swojej publiczności, jak również samym sobie, po tym jak zaprezentowali się przed tygodniem w konfrontacji z beniaminkiem Realem Murcia. Sobotniego wieczoru Saragossa wypadła już nieco lepiej pod względem gry i po bardzo ciężkim spotkaniu zremisowali z Racingiem 1:1.
Pomimo remisu trzeba przyznać, że to właśnie podopieczni Victora Fernándeza byli stroną przeważającą. Gospodarze, szczególnie w pierwszej połowie więcej atakowali, byli bardziej ofensywni, jednak ich strzały zbyt często mijały się z bramką przyjezdnych.
Racing z kolei grał bardziej ostrożnie i tylko czasami pozwalał sobie na odważniejszy wypad w głąb połowy rywala. Niestety zespołowi pauzującego za czerwoną kartkę Euzebiusza Smolarka także nie imponował skutecznością i precyzją, co w efekcie doprowadziło do tego, że na przerwę zespoły zeszły przy bezbramkowym rezultacie.
Początkowa faza drugiej odsłony tego pojedynku w niczym nie różniła się od poprzedniej. Nadal utrzymywał się lekka przewaga Saragossy w posiadaniu piłki, nieporadne próby strzałów na bramkę z obu stron i tak do 55 minuty, kiedy to prowadzenie gościom dał Óscar Serrano.
Taka sytuacja bardzo rozłościła gospodarzy, a w szczególności ich szkoleniowca, który najwyraźniej nie miał zamiaru po raz drugi z rzędu tłumaczyć się lokalnym mediom z porażki.
Na efekt kilku ostrzejszych słów z ławki trenerskiej, publiczność zgromadzona na trybunach La Romareda musiała poczekać jednak około 20 minut, kiedy to wynik dotychczasowych zmagań wyrównał Oliveira.
Bramka napastnika Saragossy była zarazem ostatnią w tym spotkaniu, które nie było co prawda zbyt interesującym widowiskiem, ale kibicom zgromadzonym na stadionie mogło się podobać.
Real Saragossa - Racing Santander 1:1 (0:0)
0:1 Serrano 55'
1:1 Oliveira 74'
Bez bramek w spotkaniu Levante - Murcia
W drugim z sobotnich spotkań Levante UD podejmowało beniaminka Real Murcia. Pomimo, że Murcia w zeszłym tygodniu bardzo zaskoczyła swoim występem, kiedy to po bardzo interesującym spotkaniu pokonała Real Saragossa, tym razem zagrała już zdecydowanie słabiej, przez co zdołała ugrać zaledwie jeden punkt.
Spotkanie na Ciutat de Valencia stało od samego początku na dosyć przeciętnym poziomie i z pewnością nie zachwyciło publiczności, która tego wieczoru wypełniła trybuny stadionu w Walencji. Oba zespoły podeszły do tego pojedynku bardzo zachowawczo. Levante po wcześniejszym remisie z pewnością nie chciało ryzykować i starało się grać z kontry, szukając jednej akcji, która mogła by otworzyć zespołowi drogę do zwycięstwa. Murcia z kolei grała nieco bardziej ofensywnie, ale w poczynaniach podopiecznych Lucasa Alvareza dało się zauważyć sporo nerwowości i nieprecyzyjności, które to spowodowane najprawdopodobniej były obawą o swój występ i jego rezultat. Zespół beniaminka nie chciał po wygranej z Saragossą stracić punktów i dlatego grał zdecydowanie mniej odważnie niż przed tygodniem.
W wyniku tego nastawionego na obronę pojedynku, spotkanie na obiekcie Levante nie mogło zakończyć się inaczej niż bezbramkowym remisem, który najwyraźniej usatysfakcjonował obie ekipy.
Levante UD - Real Murcia 0:0
[źródło: primeradivision]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)