Barça już w Japonii
Po efektownym zwycięstwie z Bejing Guoan, ekipa Barcelony jest już w Japonii gdzie jutro towarzysko zagra z Yokohama Marinos. Bardzo dobra dyspozycja Ronaldinho sprawiła, że pekińska publiczność była pod wrażeniem, a teraz na to samo liczą kibice, którzy jutro zasiądą na Nissan Stadium.
Po trzipółgodzinnej podróży do Tokio i 3000 kilometrów przemierzonych w powietrzu, ekipa Dumy Katalonii wylądowała w Tokio. W Pekinie Barcelonę żegnała spora rzesza fanów, podobnie spora grupa kibiców powitała zespół Azulgrany już w Japonii, niektórzy skandowali nawet nazwiska poszczególnych piłkarzy. Drużyna miała zostać zakwaterowana w Jokohamie, drugim co do wielkości japońskim mieście, liczącym 3,5 mln mieszkańców.
Wtorkowy pojedynek z jedną z najlepszych japońskich drużyn rozegrany zostanie o godzinie 19 czasu miejscowego (godz. 12 czasu polskiego). Latem 2005 roku Barça dwa razy zagrała towarzysko z Yokohama Marinos. Oba spotkania zakończyły się remisami, w czerwcu padł rezultat 3:3, a w lipcu 1:1.
Katalończycy niezbyt miło wspominają obiekt, na którym jutro przyjdzie im rozegrać drugi mecz twoarzyski azjatyckiego tournee. Zimą 2006 roku przegrali tu finał Klubowych Mistrzostw Świata z Internacional Porto Alegre (0:1) i do Katalonii wrócili bez oczekiwanego trofeum.
Dzisiaj na Nissan Stadium podopieczni Rijkaarda mieli jeszcze odbyć sesję treningową.
[źródło: Sport/FCBarcelona.cat]
Po trzipółgodzinnej podróży do Tokio i 3000 kilometrów przemierzonych w powietrzu, ekipa Dumy Katalonii wylądowała w Tokio. W Pekinie Barcelonę żegnała spora rzesza fanów, podobnie spora grupa kibiców powitała zespół Azulgrany już w Japonii, niektórzy skandowali nawet nazwiska poszczególnych piłkarzy. Drużyna miała zostać zakwaterowana w Jokohamie, drugim co do wielkości japońskim mieście, liczącym 3,5 mln mieszkańców.
Wtorkowy pojedynek z jedną z najlepszych japońskich drużyn rozegrany zostanie o godzinie 19 czasu miejscowego (godz. 12 czasu polskiego). Latem 2005 roku Barça dwa razy zagrała towarzysko z Yokohama Marinos. Oba spotkania zakończyły się remisami, w czerwcu padł rezultat 3:3, a w lipcu 1:1.
Katalończycy niezbyt miło wspominają obiekt, na którym jutro przyjdzie im rozegrać drugi mecz twoarzyski azjatyckiego tournee. Zimą 2006 roku przegrali tu finał Klubowych Mistrzostw Świata z Internacional Porto Alegre (0:1) i do Katalonii wrócili bez oczekiwanego trofeum.
Dzisiaj na Nissan Stadium podopieczni Rijkaarda mieli jeszcze odbyć sesję treningową.
[źródło: Sport/FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)