Henry i Eto'o - treningowi goleadorzy
Efekty większej konkurencji w ataku Barcelony są już widoczne gołym okiem. Podczas wczorajszego treningu, który był pierwszym po powrocie zespołu ze Szkocji, Samuel Eto'o i Thierry Henry zaprezentowali swój instynkt strzelecki.
Na zakończenie poniedziałkowej sesji, Frank Rijkaard zorganizował wewnętrzną mini-grę między piłkarzami, którzy brali udział w meczach przeciwko Dundee i Hearts. Zabrakło jedynie Jorquery (zastąpił go trzeci bramkarz Oier Olazabal), w teoretycznie rezerwowym zespole pojawili się także Dimas i Maxi López. Mister celowo nie postawił na atak 'fantastyczną trójką', stąd Eto'o i Ronaldinho znaleźli się w teamie pomarańczowym, a Henry w żółtym. Pierwszy zespół wspierał w ataku Ezquerro, drugi Giovani, Bojan i Maxi. Należy podkreślić, że podobnie jak w Szkocji, Deco wystąpił w teoretycznie rezerwowej drużynie.
W rolę sędziego wcielony został Albert Roca, a strzelanie w La Masia rozpoczął Henry. Na gola Francuza odpowiedział Eto'o, jednak Roca bramki nie uznał. Po chwili jednak był już remis, a szczęśliwym strzelcem ponownie okazał się Samu. Na 2:1 żółtych ponownie wyprowadził Henry, ale niemal natychmiast wyrównał nie kto inny jak Eto'o ustalając rezultat na 2:2.
[źródło: Sport]
Na zakończenie poniedziałkowej sesji, Frank Rijkaard zorganizował wewnętrzną mini-grę między piłkarzami, którzy brali udział w meczach przeciwko Dundee i Hearts. Zabrakło jedynie Jorquery (zastąpił go trzeci bramkarz Oier Olazabal), w teoretycznie rezerwowym zespole pojawili się także Dimas i Maxi López. Mister celowo nie postawił na atak 'fantastyczną trójką', stąd Eto'o i Ronaldinho znaleźli się w teamie pomarańczowym, a Henry w żółtym. Pierwszy zespół wspierał w ataku Ezquerro, drugi Giovani, Bojan i Maxi. Należy podkreślić, że podobnie jak w Szkocji, Deco wystąpił w teoretycznie rezerwowej drużynie.
W rolę sędziego wcielony został Albert Roca, a strzelanie w La Masia rozpoczął Henry. Na gola Francuza odpowiedział Eto'o, jednak Roca bramki nie uznał. Po chwili jednak był już remis, a szczęśliwym strzelcem ponownie okazał się Samu. Na 2:1 żółtych ponownie wyprowadził Henry, ale niemal natychmiast wyrównał nie kto inny jak Eto'o ustalając rezultat na 2:2.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)