Planowano porwanie córki Henry'ego
W ostatnich dniach Thierry Henry nie mógł spać spokojnie. Jak informowała dziś brytyjska gazeta "News of the World" grupa przestępcza ze wschodniej Europy, prawdopodobnie z Rumunii, chciała porwać mającą zaledwie dwa lata córkę Francuza, Teę Henry.
Kiedy działania w tej sprawie rozpoczęła londyńska policja, piłkarz Barcelony nie zwlekał i wynajął specjalistyczną firmę ochroniarską mającą zapewnić bezpieczeństwo jego byłej żonie i córce, które mieszkają w Londynie.
"News of the World" pisze, że grupa przestępcza zaplanowała porwanie Tei po tym jak Henry za 24 mln euro przeszedł do Barcelony. Prawdopodobnym motywem działań bandytów miało być uzyskanie okupu od ojca dziewczynki, który w Katalonii może zarabiać nawet 10 mln euro rocznie.
[źródło: Sport]
Kiedy działania w tej sprawie rozpoczęła londyńska policja, piłkarz Barcelony nie zwlekał i wynajął specjalistyczną firmę ochroniarską mającą zapewnić bezpieczeństwo jego byłej żonie i córce, które mieszkają w Londynie.
"News of the World" pisze, że grupa przestępcza zaplanowała porwanie Tei po tym jak Henry za 24 mln euro przeszedł do Barcelony. Prawdopodobnym motywem działań bandytów miało być uzyskanie okupu od ojca dziewczynki, który w Katalonii może zarabiać nawet 10 mln euro rocznie.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)