FT: Hearts - Barcelona 1:3

Dylu

28 lipca 2007, 16:41

Brak komentarzy
FC Barcelona w drugim meczu swojego szkockiego tournee odniosła drugie zwycięstwo, pokonując drużynę Hearts 1-3. Za głównych aktorów dzisiejszego spektaklu należy uznać zdobywcę dwóch bramek, Ronaldinho, Thierry'ego Henry oraz młode nadzieje futbolu w osobach Krkica i Dos Santosa.

Od kilku dni pojawiały się informacje o lepszej dyspozycji Brazylijczyka, który dzisiaj strzelając dwa gole potwierdził, iż powoli wraca do swojej dawnej formy. Z kolei Francuz, którego trener desygnował na murawę dopiero z początkiem drugiej połowy pokazał, że niedawna kontuzja staje się powoli jedynie ponurym wspomnieniem. Nie można nie wspomnieć o Giovanim i Bojanie, którzy byli motorem napędowym zespołu Barcelony. Młodzi piłkarze potrafili przejąć inicjatywę na boisku, a dzięki swojej kreatywności i dobrej współpracy z Henry spowodowali, że ataki zespołu były bardzo dynamiczne i nadały kolorytu całemu spotkaniu.

Na uwagę zasługuje także dobra gra od samego początku nowo-pozyskanego Touré Yaya, który jak dotąd zagrał 130 ze 180 możliwych minut gry. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej jest prawdziwą ostoją Barçy podczas przed-sezonu i wszystko wskazuje na to, że wartość jego akcji w oczach Rijkaarda poszła zdecydowanie w górę. Touré wniósł do zespołu wiele spokoju, a jego dobra gra w obronie i zgranie z "mózgami" zespołu, czyli Xavim i Iniestą spowodowała, że środek pola w każdym dotychczasowym meczu należy do Dumy Katalonii.

Spotkanie niczym nie zaskoczyło, Barça zdominowała Hearts pod względem technicznym, mimo że szkocka liga rusza w przeciągu tygodnia. Już w 4. minucie po dośrodkowaniu Ronaldinho, który wyróżnił się nie tylko zdobytymi bramkami, Ezquerro mógł otworzyć wynik spotkania. Z dobrej strony pokazał się również Eto'o, który wrócił na to spotkanie z Barcelony.

Pierwsza bramka padła w 21. minucie z rzutu karnego, który wywalczył faulowany przez Ksanaviciusa Zambrotta. Sędzia nie miał żadnych wątpliwości i po strzale Ronniego Barça prowadziła 0-1. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Przy dośrodkowaniu w pole karne z rzutu wolnego Kingstona żaden z zawodników nie potrafił wybić piłki, która spadła wprost pod nogi Makela, i tym samym w 24. minucie doprowadził on do remisu. Zespół Franka Rijkaarda nadal przeważał, czego potwierdzeniem mogą być dwie dobre okazje Eto'o, po których mogły paść kolejne bramki. Na słowa uznania zasługuje również Valdés, który w 34. minucie obronił niebezpieczny strzał Ksanaviciusa. Swój cel Barcelona osiągnęła jeszcze przed przerwą, kiedy to w 40. minucie Sylvinho dośrodkował wprost na głowę Ronaldinho, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Zmiany w przerwie meczu były prawie identyczne, jak te dokonane przez Holendra podczas spotkania w Dundee. Na boisku pojawili się Henry, Abidal, Deco, Belletti, Jorquera oraz wychowankowie Giovani i Bojan. Zadziwiająco dobrze radzili sobie 18-letni Meksykanin i 16-letni Katalończyk, którzy przy wsparciu Henry'ego nadali blasku grze całej drużyny. Efektem tego był trzeci gol zdobyty przez Dos Santosa w 53. minucie po trójkowej akcji wspomnianych graczy. Dobra gra, szybkość i kreatywność młodego Krkica sprawiła obronie Hearts wiele problemów. Po jednym z jego podań o włos od zdobycie swojego drugiego gola w barwach Barçy był Henry, który strzelił tuż obok bramki.

Podsumowując, patrząc na grę podopiecznych Franka Rijkaarda można mieć nadzieję, iż po odpowiednim przepracowaniu okresu przygotowawczego, złapaniu formy i powrocie kontuzjowanych czy odpoczywających jeszcze zawodników, zespół FC Barcelony może być naprawdę mocny. Oczywiście to dopiero początek przygotowań i wiele się jeszcze zmieni. Nie wszyscy uczestnicy wyprawy do Szkocji będą częścią zespołu w sezonie 2007/08. Do drużyny dołączą jeszcze ‘nieobecni', a kolejne minuty spędzone razem na treningach i w czasie meczów spowodują, iż zgranie oraz wzajemne zrozumienie w czasie gry to jedynie kwestia czasu. Postawa nowych Touré i Abidala oraz młodych Dos Santosa i Krkica, a także wracający do formy Ronaldinho powodują, iż apetyty kibiców będą rosły w miarę jedzenia.


Hearts: Gordon; Karpidis, Zaliuskas, Berra, Wallace; Tall; Makela, Stewart, Kingston, Ksanavicius; Velicka, Subs.

FC Barcelona: Valdés; Zambrotta, Oleguer, Thuram, Sylvinho; Iniesta, Touré, Xavi, Ezquerro, Eto'o, Ronaldinho.

Goale:
0-1, Ronaldinho, k. (21 ').
1-1, Makela (23 ').
1-2, Ronaldinho (40 ').
1-3, Giovani (53 ').

Arbiter: Leyland (Szkocja).

Stadion: Murrayfield / 57,000 widzów

Szczegóły meczu w relacji live
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze