Gaúcho: Moje miejsce jest w Barcelonie
Ronaldinho wielokrotnie już udowadniał swoje przywiązanie do FC Barcelony. Mimo to nie ustają spekulacje na temat domniemanego zainteresowania zawodnikiem ze strony Milanu. Ciekawym jest fakt, iż co chwila pojawiają się nowe plotki, niedawno sam prezydent drużyny ze stolicy mody oficjalnie stwierdził, iż... temat sprowadzenia Brazylijczyka na San Siro nie istnieje.
Napastnik klubu z Camp Nou chciał jednak po raz kolejny uspokoić swoich fanów co do swojej przyszłości: "To miłe, gdy wielkie kluby interesują się mną, ale ja już wcześniej podjąłem decyzję. Jestem bardzo przywiązany do Barçy i nie zamierzam stąd nigdzie odchodzić. To właśnie do tego zespołu należy moja przyszłość", mówi z przekonaniem.
Po sezonie 06/07 Ronaldinho miał mieszane uczucia. Z jednej strony zdobył w La Liga aż 21 bramek co jest jego najlepszym wyczynem podczas dotychczasowej gry w Barcelonie, z drugiej jednak, cała drużyna przegrała wszystko co było do przegrania.
Gracz nie ukrywał radości z powodu wakacji. Po raz pierwszy od dłuższego czasu Ronnie mógł odpocząć i w spokoju przygotować się do kolejnych rozgrywek: "Byłem bardzo zadowolony, nareszcie mogłem wypocząć. Teraz jestem gotów i już nie mogę doczekać się powrotu do gry."
‘El Magico' był na wakacjach podczas gdy reprezentacja Brazylii wygrała Copa America. Sam zainteresowany nie żałuje swojej decyzji o rezygnacji z gry w prestiżowym turnieju.
"Poprosiłem o odpoczynek. Potrzebowałem czasu na regenerację by być gotowym w stu procentach w najbliższym sezonie", mówi.
Nie mogło zabraknąć pytania o ustawienie jakim Barça będzie grała w sezonie 07/08. Kibice chcieliby, aby Rijkaard desygnował do gry ‘czwórkę wspaniałych' w podstawowym składzie, gdyż do zespołu dołączył Thierry Henry. Gaúcho nie chciał mówić o ustawieniu jakim ma grać zespół, stwierdził tylko, iż: "Większa ilość wielkich piłkarzy może tylko jeszcze bardziej pozytywnie wpłynąć na zespół."
Były zawodnik PSG wyznał, iż zaakceptuje nawet rolę rezerwowego jeśli będzie to konieczne: " To normalne rzeczy w futbolu. Gracze dysponujący najwyższą formą zasługują na grę."
Dzisiejszego wieczora Barça zagra pierwszy przedsezonowy mecz. O godzinie 21.00 Katalończycy zmierzą się z Dundee United.
[źródło: Goal]
Napastnik klubu z Camp Nou chciał jednak po raz kolejny uspokoić swoich fanów co do swojej przyszłości: "To miłe, gdy wielkie kluby interesują się mną, ale ja już wcześniej podjąłem decyzję. Jestem bardzo przywiązany do Barçy i nie zamierzam stąd nigdzie odchodzić. To właśnie do tego zespołu należy moja przyszłość", mówi z przekonaniem.
Po sezonie 06/07 Ronaldinho miał mieszane uczucia. Z jednej strony zdobył w La Liga aż 21 bramek co jest jego najlepszym wyczynem podczas dotychczasowej gry w Barcelonie, z drugiej jednak, cała drużyna przegrała wszystko co było do przegrania.
Gracz nie ukrywał radości z powodu wakacji. Po raz pierwszy od dłuższego czasu Ronnie mógł odpocząć i w spokoju przygotować się do kolejnych rozgrywek: "Byłem bardzo zadowolony, nareszcie mogłem wypocząć. Teraz jestem gotów i już nie mogę doczekać się powrotu do gry."
‘El Magico' był na wakacjach podczas gdy reprezentacja Brazylii wygrała Copa America. Sam zainteresowany nie żałuje swojej decyzji o rezygnacji z gry w prestiżowym turnieju.
"Poprosiłem o odpoczynek. Potrzebowałem czasu na regenerację by być gotowym w stu procentach w najbliższym sezonie", mówi.
Nie mogło zabraknąć pytania o ustawienie jakim Barça będzie grała w sezonie 07/08. Kibice chcieliby, aby Rijkaard desygnował do gry ‘czwórkę wspaniałych' w podstawowym składzie, gdyż do zespołu dołączył Thierry Henry. Gaúcho nie chciał mówić o ustawieniu jakim ma grać zespół, stwierdził tylko, iż: "Większa ilość wielkich piłkarzy może tylko jeszcze bardziej pozytywnie wpłynąć na zespół."
Były zawodnik PSG wyznał, iż zaakceptuje nawet rolę rezerwowego jeśli będzie to konieczne: " To normalne rzeczy w futbolu. Gracze dysponujący najwyższą formą zasługują na grę."
Dzisiejszego wieczora Barça zagra pierwszy przedsezonowy mecz. O godzinie 21.00 Katalończycy zmierzą się z Dundee United.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)