Saviola Madridistą
30. czerwca Javier Saviola zamknął barceloński rozdział swej kariery. Po sześciu latach spędzonych na Camp Nou, dwóch wypożyczeniach i ostatnim nienajlepszym sezonie, Argentyńczyk pożegnał się z Barceloną i stał się wolnym zawodnikiem. W piątek ma zostać zaprezentowany jako nowy gracz Realu Madryt i można powiedzieć, że tak Capello, którego już w Madrycie nie ma, tak Schuster, który jest tam od kilku dni, dopięli swego.
Starania Realu o zakontraktowanie Savioli zapoczątkowane zostały w kwietniu, kiedy sam gracz publicznie wyrażał niezadowolenie z opieszałości w działaniach zarządu Barçy mającego zaoferować mu nowy kontrakt. Calderon zwietrzył swoją szansę i podobnie jak swego czasu Perez Figo, Ramon zapragnął mieć w składzie Barcelonistę. Nikt nie miał i nie ma złudzeń, że klasa Savioli nie jest klasą Figo z 2000 roku, lecz "Królewscy" są zadowoleni, bo poniekąd odegrali się Katalończykom za niechcianego kiedyś w stolicy Samuela Eto'o.
Saviola ma podpisać z Realem 4-letni kontrakt opiewający na zarobki rzędu 4 mln euro za sezon gry. W umowie Argentyńczyka powstanie zapis umożliwiający przedłużenie jej o kolejny rok. Barça oferowała Pibito 2 mln rocznie plus ewentualne premie mogące wynieść 1,5 mln, a niedługo po tym napastnik podjął decyzję, że żegna się z Katalonią.
O tym, że nie znajdował uznania w oczach Franka Rijkaarda wielokrotnie mieliśmy okazję się przekonać. Konkurencja w ataku Barcelony była bardzo duża, a w związku z przyjściem Henry'ego będzie jeszcze większa. Saviola zamienił Camp Nou na Bernabeu i z 30 mln, które swego czasu zapłacił za niego Gaspart pozostały tylko wspomnienia. Javier przybywał z River Plate jako odpowiedź na Zidane'a Realu. Z tej odpowiedzi jednak niewiele wynikło...
[źródło: Sport]
Starania Realu o zakontraktowanie Savioli zapoczątkowane zostały w kwietniu, kiedy sam gracz publicznie wyrażał niezadowolenie z opieszałości w działaniach zarządu Barçy mającego zaoferować mu nowy kontrakt. Calderon zwietrzył swoją szansę i podobnie jak swego czasu Perez Figo, Ramon zapragnął mieć w składzie Barcelonistę. Nikt nie miał i nie ma złudzeń, że klasa Savioli nie jest klasą Figo z 2000 roku, lecz "Królewscy" są zadowoleni, bo poniekąd odegrali się Katalończykom za niechcianego kiedyś w stolicy Samuela Eto'o.
Saviola ma podpisać z Realem 4-letni kontrakt opiewający na zarobki rzędu 4 mln euro za sezon gry. W umowie Argentyńczyka powstanie zapis umożliwiający przedłużenie jej o kolejny rok. Barça oferowała Pibito 2 mln rocznie plus ewentualne premie mogące wynieść 1,5 mln, a niedługo po tym napastnik podjął decyzję, że żegna się z Katalonią.
O tym, że nie znajdował uznania w oczach Franka Rijkaarda wielokrotnie mieliśmy okazję się przekonać. Konkurencja w ataku Barcelony była bardzo duża, a w związku z przyjściem Henry'ego będzie jeszcze większa. Saviola zamienił Camp Nou na Bernabeu i z 30 mln, które swego czasu zapłacił za niego Gaspart pozostały tylko wspomnienia. Javier przybywał z River Plate jako odpowiedź na Zidane'a Realu. Z tej odpowiedzi jednak niewiele wynikło...
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)