Luis Enrique - bohater
Luis Enrique nadal w formie. W wielkiej formie. Asturyjczyk po miesiącach ciężkiego treningu zakończył swój udział w imprezie triathlonowej, Ironman, która odbywa się we Frankfurcie. Jego czas to 10 godzin 19 minut i 30 sekund, natomiast dystans, na którym rywalizował składał się z 3,8 km do przepłynięcia, 180 km do przejechania na rowerze i 42,95 km do przebiegnięcia (maraton). Lucho zajął 502 miejsce spośród 2121 startujących. Zawody wygrał Niemiec - Timo Bracht (8 godzin 9 minut 15 sekund). Najlepszy z Hiszpanów - Héctor Llanos zajął 9 miejsce. Zmagań nie ukończyło 136 zawodników.
Były zawodnik Barcelony wylądował wczoraj na lotnisku El Prat bardzo usatysfakcjonowany, bowiem nie dość, że w swoim debiucie udało mu się ukończyć wyścig, to jeszcze wykonał to przed upływem 11 godzin, mając ponad 40 minut zapasu. Luis Enrique przepłynął 3,8 km w godzinę, 12 minut i 30 sekund. Przygotowanie do kolejnej dyscypliny zajęło mu 3 minuty i 52 sekundy. 180 km na rowerze pokonał w 5 godzin 27 minut i 36 sekund. Druga zamiana zajęła mu 2 minuty i 2 sekundy, a dystans maratonu pokonał w 3 godziny 33 minuty i 27 sekund. Asturyjczyk przebiegł linie mety w towarzystwie dwójki swoich dzieci - Pacho i Siry, które udały się do Niemiec razem z ich matką - Eleną. Małżonka wspierała również Lucho podczas jego pierwszego maratonu - w Nowym Jorku (06.11.2005). W tegorocznych zawodach Ironman debiutował także brat LE21- Felipe, który okazał się lepszy o prawie 3 minuty (10 godzin 16 minut 31 sekund).
Wysiłek Luisa Enrique został uwieczniony, ponieważ wspólnie z dwoma kolegami triathlonistami - Pele Navarro (10 godzin 12 minut 23 sekundy w jego 12-tym starcie) i Josefem Ajramem (10 godzin 16 minut 28 sekund w 5-tym starcie) przygotowują film o tej nie cieszącej się niewielkim powodzeniem dyscyplinie i zawodach Ironman. Wszystkie zyski z ich produkcji zasilą konto Fundacji Pare Manel, która wspiera osoby, żyjące w ciężkich warunkach. Pieniądze, które zarobią Lucho i jego przyjaciele posłużą do propagowania piłki nożnej wśród dzieci ze slumsów.
Dziś Luis Enrique zaczyna swoje wakacje na Ibizie. Choć powinien skupić się na odpoczynku, to z pewnością będzie myślał jak przekazać innym swoją wolę walki, wiedzę i pasję do piłki nożnej.
[źródło: Mundo Deportivo]
Były zawodnik Barcelony wylądował wczoraj na lotnisku El Prat bardzo usatysfakcjonowany, bowiem nie dość, że w swoim debiucie udało mu się ukończyć wyścig, to jeszcze wykonał to przed upływem 11 godzin, mając ponad 40 minut zapasu. Luis Enrique przepłynął 3,8 km w godzinę, 12 minut i 30 sekund. Przygotowanie do kolejnej dyscypliny zajęło mu 3 minuty i 52 sekundy. 180 km na rowerze pokonał w 5 godzin 27 minut i 36 sekund. Druga zamiana zajęła mu 2 minuty i 2 sekundy, a dystans maratonu pokonał w 3 godziny 33 minuty i 27 sekund. Asturyjczyk przebiegł linie mety w towarzystwie dwójki swoich dzieci - Pacho i Siry, które udały się do Niemiec razem z ich matką - Eleną. Małżonka wspierała również Lucho podczas jego pierwszego maratonu - w Nowym Jorku (06.11.2005). W tegorocznych zawodach Ironman debiutował także brat LE21- Felipe, który okazał się lepszy o prawie 3 minuty (10 godzin 16 minut 31 sekund).
Wysiłek Luisa Enrique został uwieczniony, ponieważ wspólnie z dwoma kolegami triathlonistami - Pele Navarro (10 godzin 12 minut 23 sekundy w jego 12-tym starcie) i Josefem Ajramem (10 godzin 16 minut 28 sekund w 5-tym starcie) przygotowują film o tej nie cieszącej się niewielkim powodzeniem dyscyplinie i zawodach Ironman. Wszystkie zyski z ich produkcji zasilą konto Fundacji Pare Manel, która wspiera osoby, żyjące w ciężkich warunkach. Pieniądze, które zarobią Lucho i jego przyjaciele posłużą do propagowania piłki nożnej wśród dzieci ze slumsów.
Dziś Luis Enrique zaczyna swoje wakacje na Ibizie. Choć powinien skupić się na odpoczynku, to z pewnością będzie myślał jak przekazać innym swoją wolę walki, wiedzę i pasję do piłki nożnej.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)