Beckham kontra Ronaldinho
- Powrót Davida Beckhama może uratować posadę trenera Steve'a McClarena - uważa Gary Lineker. Dziś Anglia zagra towarzysko z Brazylią. Transmisja o 20. w Canal+ Sport.
Reprezentacja Anglii po raz pierwszy zagra na nowym stadionie Wembley, a kibice znów zobaczą najlepszych angielskich piłkarzy ostatniego dziesięciolecia - Michaela Owena i Davida Beckhama. Pierwszy dopiero niedawno wyleczył zgruchotane na mundialu kolana. Drugi od tamtego turnieju był ignorowany przez McClarena. Wrócił, bo Anglia jest w wielkim kryzysie (remisy w eliminacjach Euro 2008 z Izraelem i Macedonią, porażka z Chorwacją), a on rozgrywa najlepszy sezon od czasu przejścia do Realu Madryt w 2003 r.
- Fabio Capello opowiadał mi, że w jednym meczu David przebiegł 12 kilometrów. Drugi pod tym względem zawodnik miał o trzy km mniej. Innym razem w ostatniej minucie po 80 metrach biegu wypracował zwycięskiego gola - mówi McClaren. Wynik dzisiejszego spotkania jest sprawą drugorzędną. W środę Anglicy jadą do Tallina na mecz eliminacji Euro 2008 z Estonią. - Jeśli tam przegramy, McClaren zostanie zwolniony - przyznaje kapitan Anglii John Terry.
Brazylijczycy przyjechali do Londynu w najsilniejszym składzie, choć bez zawodników, z których trener Dunga zrezygnował po mundialu. Nie ma więc Cafu, Roberto Carlosa i Ronaldo. Jest za to Ronaldinho i Kaka. - To dwóch najlepszych piłkarzy na świecie - chwali rodaków Robinho. Ale gwiazdorów Barcelony i Milanu będzie można podziwiać w tym sezonie jeszcze tylko dziś i we wtorek, podczas meczu z Turcją. Potem jadą na wakacje, a reszta drużyny na Copa America. Tam rywali straszyć będą Jo z CSKA Moskwa i król strzelców ligi holenderskiej Afonso Alves z Heerenveen.
[źródło: gazeta.pl]
Reprezentacja Anglii po raz pierwszy zagra na nowym stadionie Wembley, a kibice znów zobaczą najlepszych angielskich piłkarzy ostatniego dziesięciolecia - Michaela Owena i Davida Beckhama. Pierwszy dopiero niedawno wyleczył zgruchotane na mundialu kolana. Drugi od tamtego turnieju był ignorowany przez McClarena. Wrócił, bo Anglia jest w wielkim kryzysie (remisy w eliminacjach Euro 2008 z Izraelem i Macedonią, porażka z Chorwacją), a on rozgrywa najlepszy sezon od czasu przejścia do Realu Madryt w 2003 r.
- Fabio Capello opowiadał mi, że w jednym meczu David przebiegł 12 kilometrów. Drugi pod tym względem zawodnik miał o trzy km mniej. Innym razem w ostatniej minucie po 80 metrach biegu wypracował zwycięskiego gola - mówi McClaren. Wynik dzisiejszego spotkania jest sprawą drugorzędną. W środę Anglicy jadą do Tallina na mecz eliminacji Euro 2008 z Estonią. - Jeśli tam przegramy, McClaren zostanie zwolniony - przyznaje kapitan Anglii John Terry.
Brazylijczycy przyjechali do Londynu w najsilniejszym składzie, choć bez zawodników, z których trener Dunga zrezygnował po mundialu. Nie ma więc Cafu, Roberto Carlosa i Ronaldo. Jest za to Ronaldinho i Kaka. - To dwóch najlepszych piłkarzy na świecie - chwali rodaków Robinho. Ale gwiazdorów Barcelony i Milanu będzie można podziwiać w tym sezonie jeszcze tylko dziś i we wtorek, podczas meczu z Turcją. Potem jadą na wakacje, a reszta drużyny na Copa America. Tam rywali straszyć będą Jo z CSKA Moskwa i król strzelców ligi holenderskiej Afonso Alves z Heerenveen.
[źródło: gazeta.pl]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)