Szczęśliwa twarz, spełnione marzenie
Leo Miyagata - to sześcioletni chłopiec, którego dostrzegli fotoreporterzy podczas przegranego przez Barcelonę meczu finałowego Klubowych Mistrzostw Świata. Młodzieniec płakał, gdy jego ukochana Barça schodziła z boiska pokonana przez zespół Internacional Porto Alegre. Już wtedy władze Dumy Katalonii postanowiły, że odszukają chłopca i zaproszą go do stolicy Katalonii. Marzenie młodzieńca spełniło się - w piątek przybył do Barcelony i spotkał się z piłkarzami Azulgrany.
Dzieki emocjom jakie wyraził po zakończonym meczu w Tokio, sześciolatek trafił na Camp Nou. Tam w towarzystwie zawodników Blaugrany robił sobie zdjęcia. Gio, Xavi, Deco, Sylvinho, Edmílson - ci piłkarze bawili się i rozmawiali z młodym Japończykiem.
Niemniej jednak, największe zadowolenie na twarzy tego młodego fana Barçy dostrzec można było dopiero wtedy, gdy ujrzał Ronaldinho Gaúcho. Brazylijczyk zaproponował chłopcu koszulkę, w której będzie on kibicował Barcelonie podczas niedzielnego meczu z Levante. Leo zaśpiewał Dinho hymn Dumy Katalonii oraz wyraził olbrzymią chęć, by mieć możliwość gry na takim poziomie jak ‘10' Azulgrany.
[źródło: FCBarcelona.com]
Dzieki emocjom jakie wyraził po zakończonym meczu w Tokio, sześciolatek trafił na Camp Nou. Tam w towarzystwie zawodników Blaugrany robił sobie zdjęcia. Gio, Xavi, Deco, Sylvinho, Edmílson - ci piłkarze bawili się i rozmawiali z młodym Japończykiem.
Niemniej jednak, największe zadowolenie na twarzy tego młodego fana Barçy dostrzec można było dopiero wtedy, gdy ujrzał Ronaldinho Gaúcho. Brazylijczyk zaproponował chłopcu koszulkę, w której będzie on kibicował Barcelonie podczas niedzielnego meczu z Levante. Leo zaśpiewał Dinho hymn Dumy Katalonii oraz wyraził olbrzymią chęć, by mieć możliwość gry na takim poziomie jak ‘10' Azulgrany.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)