Nie Real, nie Barça
Wczoraj "Marca" informowała o rzekomym transferze Javiera Savioli do Realu Madryt, dziś "Sport" donosi, iż najbliżej pozyskania Argentyńczyka, choć bez żadnych oficjalnych propozycji, są Villarreal i Atlético Madryt. To jednak nie jedyne hiszpańskie kluby interesujące się osobą Pibito. Także Espanyol, Mallorca i Real Zaragoza rozważają możliwość sprowadzenia byłego zawodnika River Plate.
Najlepszą opcją dla Savioli byłoby kontynuowanie piłkarskiej kariery w Hiszpanii. Piłkarz to rozumie i nie ma nic przeciwko, ale chce zasilić szeregi zespołu walczącego również na europejskiej arenie. Villarreal i Atlético mogą zaoferować mu satysfakcjonujące zarobki - to pewne, w Saragossie gra z kolei kilku jego rodaków. Najmniej do powiedzenia w tej stawce mają Espanyol i Mallorca. Klub z Barcelony nie jest gotowy, by płacić tak duże pieniądze jednemu zawodnikowi, a deklaracje władz Majorki o 10 mln euro dla gracza Barçy były chyba jedynie pobożnym życzeniem.
Saviola nie narzeka na brak ofert z Anglii, które jednak rozważa w drugiej kolejności ze względu na konieczność aklimatyzacji, język i przeprowadzkę rodziny. O Argentyńczyka pytały władze Tottenhamu, Boltonu i Newcastle. Do tego ostatniego klubu kilka lat temu z Barcelony trafił Patrick Kluivert, obecnie gra tam Albert Luque, były gracz Deportivo.
[źródło: Sport]
Najlepszą opcją dla Savioli byłoby kontynuowanie piłkarskiej kariery w Hiszpanii. Piłkarz to rozumie i nie ma nic przeciwko, ale chce zasilić szeregi zespołu walczącego również na europejskiej arenie. Villarreal i Atlético mogą zaoferować mu satysfakcjonujące zarobki - to pewne, w Saragossie gra z kolei kilku jego rodaków. Najmniej do powiedzenia w tej stawce mają Espanyol i Mallorca. Klub z Barcelony nie jest gotowy, by płacić tak duże pieniądze jednemu zawodnikowi, a deklaracje władz Majorki o 10 mln euro dla gracza Barçy były chyba jedynie pobożnym życzeniem.
Saviola nie narzeka na brak ofert z Anglii, które jednak rozważa w drugiej kolejności ze względu na konieczność aklimatyzacji, język i przeprowadzkę rodziny. O Argentyńczyka pytały władze Tottenhamu, Boltonu i Newcastle. Do tego ostatniego klubu kilka lat temu z Barcelony trafił Patrick Kluivert, obecnie gra tam Albert Luque, były gracz Deportivo.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)