David Villa alternatywą
Samuel Eto'o zostaje w Barcelonie. Kameruńczyk powiedział wczoraj, że między nim a Ronaldinho nie ma żadnego konfliktu i nie widzi powodu, dla którego miałby opuszczać stolicę Katalonii. Katalońskie "Mundo Deportivo" donosi jednak, że jeśli ostatecznie władze Barçy skuszą się na ofertę Liverpoolu dotyczącą Eto'o, Klub skoncentruje się na zakupie napastnika reprezentacji Hiszpanii - Davida Villi.
Dziennikarze MD sugerują, że Villa byłby oczarowany grą w barwach Azulgrana. Druga strona, czyli zarząd Dumy Katalonii również jest na "tak", ale transakcja mogłaby dojść do skutku tylko pod warunkiem odejścia z Barcelony Samuela Eto'o. Frank Rijkaard nie chce wypowiadać się na temat przyszłości kameruńskiego snajpera, choć podobno rozważa możliwość odejścia piłkarza, a głównym powodem ma być jego wybuchowy charakter.
David Villa jest podekscytowany możliwością gry w Barcelonie. Hiszpański napastnik wie, że Barça to zdecydowanie większe pieniądze, to walka o najwyższe cele, nie tylko na krajowym podwórku. Kontrakt zawodnika wygasa dopiero w 2013 roku, zawarta jest w nim klauzula odejścia wynosząca 120 mln euro. Od kilku tygodni o Villę coraz poważniej dopytuje się również Roman Abramovich, który jest skłonny zapłacić 65 mln, mistrz Hiszpanii na pewno nie jest więc faworytem do sprowadzenia gwiazdora Valencii.
Idolem Villi jest Luis Enrique, grający niegdyś w Madrycie, lecz w pełni oddany Barcelonie, mówiący wielokrotnie, że w jego żyłach płynie bordowo-granatowa krew. Czy to będzie decydujący atut Barçy w wyścigu po Davida? Póki co wszelkie doniesienia w tej sprawie wydają się być jedynie wymysłem dziennikarzy.
[źródło: Mundo Deportivo]
Dziennikarze MD sugerują, że Villa byłby oczarowany grą w barwach Azulgrana. Druga strona, czyli zarząd Dumy Katalonii również jest na "tak", ale transakcja mogłaby dojść do skutku tylko pod warunkiem odejścia z Barcelony Samuela Eto'o. Frank Rijkaard nie chce wypowiadać się na temat przyszłości kameruńskiego snajpera, choć podobno rozważa możliwość odejścia piłkarza, a głównym powodem ma być jego wybuchowy charakter.
David Villa jest podekscytowany możliwością gry w Barcelonie. Hiszpański napastnik wie, że Barça to zdecydowanie większe pieniądze, to walka o najwyższe cele, nie tylko na krajowym podwórku. Kontrakt zawodnika wygasa dopiero w 2013 roku, zawarta jest w nim klauzula odejścia wynosząca 120 mln euro. Od kilku tygodni o Villę coraz poważniej dopytuje się również Roman Abramovich, który jest skłonny zapłacić 65 mln, mistrz Hiszpanii na pewno nie jest więc faworytem do sprowadzenia gwiazdora Valencii.
Idolem Villi jest Luis Enrique, grający niegdyś w Madrycie, lecz w pełni oddany Barcelonie, mówiący wielokrotnie, że w jego żyłach płynie bordowo-granatowa krew. Czy to będzie decydujący atut Barçy w wyścigu po Davida? Póki co wszelkie doniesienia w tej sprawie wydają się być jedynie wymysłem dziennikarzy.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)