Real bliżej Barcelony
- Zagraliśmy wielki mecz przeciwko bardzo dobremu rywalowi - cieszył się Fabio Capello po zwycięstwie Realu Madryt nad Valencią 2:1. "Królewscy" gonią w tabeli Barcelonę, która przegrała w niedzielę 0:2 z Villarreal. W tabeli Katalończycy mają już tylko punkt przewagi nad Sevillą i dwa nad Realem.
Czy Ruud van Nistelrooy strzelił bramkę sezonu w lidze hiszpańskiej? Tak uważają komentatorzy "Marki". Największy dziennik na Półwyspie Iberyjskim zamieścił specjalną infografikę pokazującą fenomenalną akcję z 17. minuty zakończoną wolejem Holendra. Natychmiast porównał go z tym Marco van Bastena, który dał "Pomarańczowym" gola w finale ME 1988 roku z ZSRR (2:0).
A wszystko zaczęło się od wielkiego strachu Casillasa, którego przed kłopotami po strzale Davida Villi uratował David Silva. Po strzale napastnika Valencii piłka trafiła w jego partnera z pomocy i najlepszy bramkarz w Hiszpanii mógł odetchnąć. Casillas wznowił grę podaniem do Torresa, ten wymienił piłkę z Gago i Ramosem, który zagrał do Salgado. Dośrodkowanie prawego obrońcy trafiło do van Nistelrooya, który przyjął futbolówkę na pierś, by Higuain rozegrał ją z Diarrą i Robinho. Brazylijczyk zostawił piłkę piętą dla Gago, a ten zagrał na lewo do Torresa. Jego podanie van Nistelrooy uwieńczył golem. Valencia zerwała się do ataku. W 51. min po akcji Joaquina Fernando Morientes wyrównał. Decydującego gola zdobył Sergio Ramos w 73. min, wykorzystując dosrodkowanie Beckhama. - Dawno nikt nie zagrał mi piłki tak dokładnie - powiedział Ramos.
"Ten mecz to pogrzeb nadziei Valencii" - napisała "Marca". Przed wyjazdem na Santiago Bernabeu gracze Quique Sancheza Floresa pokonali wicelidera z Sewilli i wydawało się, że ich nadzieje na mistrzostwo znowu są realne. Tracili do Realu tylko punkt, ale nie mogli w Madrycie przegrać. Dla Realu to też był mecz kluczowy. Gdyby stracił w sobotę punkty, doścignięcie Barcelony mogłoby okazać się nierealne.
Poza walką o mistrzostwo na boisku między Barçą i Realem trwa pojedynek psychologiczny. - Według mnie Barcelona jest teraz w słabszej formie - powiedział niedawno Sergio Ramos. Drużyna Franka Rijkaarda odpowiedziała w środę pokonaniem Getafe 5:2 w półfinale Pucharu Króla - Getafe, z którym Real sobie nie poradził. Barça zagrała bez Ronaldinho, a Messi strzelił gola podobnego do bramki Maradony z meczu z Anglią w ćwierćfinale MŚ 1986. "Marca" nie miała wątpliwości, że gol van Nistelrooya był odpowiedzią na bramkę Messiego, a zwycięstwo nad Valencią odpowiedzią na efektowny triumf Barçy.
W niedzielę Barcelona - już z Ronaldinho i Messim - nie umiała jednak odpowiedzieć Realowi. Przegrała na wyjeździe z Villarreal 0:2 i w tabeli ma już tylko punkt przewagi nad Sevillą i dwa nad "Królewskimi".
[źródło: gazeta.pl]
Czy Ruud van Nistelrooy strzelił bramkę sezonu w lidze hiszpańskiej? Tak uważają komentatorzy "Marki". Największy dziennik na Półwyspie Iberyjskim zamieścił specjalną infografikę pokazującą fenomenalną akcję z 17. minuty zakończoną wolejem Holendra. Natychmiast porównał go z tym Marco van Bastena, który dał "Pomarańczowym" gola w finale ME 1988 roku z ZSRR (2:0).
A wszystko zaczęło się od wielkiego strachu Casillasa, którego przed kłopotami po strzale Davida Villi uratował David Silva. Po strzale napastnika Valencii piłka trafiła w jego partnera z pomocy i najlepszy bramkarz w Hiszpanii mógł odetchnąć. Casillas wznowił grę podaniem do Torresa, ten wymienił piłkę z Gago i Ramosem, który zagrał do Salgado. Dośrodkowanie prawego obrońcy trafiło do van Nistelrooya, który przyjął futbolówkę na pierś, by Higuain rozegrał ją z Diarrą i Robinho. Brazylijczyk zostawił piłkę piętą dla Gago, a ten zagrał na lewo do Torresa. Jego podanie van Nistelrooy uwieńczył golem. Valencia zerwała się do ataku. W 51. min po akcji Joaquina Fernando Morientes wyrównał. Decydującego gola zdobył Sergio Ramos w 73. min, wykorzystując dosrodkowanie Beckhama. - Dawno nikt nie zagrał mi piłki tak dokładnie - powiedział Ramos.
"Ten mecz to pogrzeb nadziei Valencii" - napisała "Marca". Przed wyjazdem na Santiago Bernabeu gracze Quique Sancheza Floresa pokonali wicelidera z Sewilli i wydawało się, że ich nadzieje na mistrzostwo znowu są realne. Tracili do Realu tylko punkt, ale nie mogli w Madrycie przegrać. Dla Realu to też był mecz kluczowy. Gdyby stracił w sobotę punkty, doścignięcie Barcelony mogłoby okazać się nierealne.
Poza walką o mistrzostwo na boisku między Barçą i Realem trwa pojedynek psychologiczny. - Według mnie Barcelona jest teraz w słabszej formie - powiedział niedawno Sergio Ramos. Drużyna Franka Rijkaarda odpowiedziała w środę pokonaniem Getafe 5:2 w półfinale Pucharu Króla - Getafe, z którym Real sobie nie poradził. Barça zagrała bez Ronaldinho, a Messi strzelił gola podobnego do bramki Maradony z meczu z Anglią w ćwierćfinale MŚ 1986. "Marca" nie miała wątpliwości, że gol van Nistelrooya był odpowiedzią na bramkę Messiego, a zwycięstwo nad Valencią odpowiedzią na efektowny triumf Barçy.
W niedzielę Barcelona - już z Ronaldinho i Messim - nie umiała jednak odpowiedzieć Realowi. Przegrała na wyjeździe z Villarreal 0:2 i w tabeli ma już tylko punkt przewagi nad Sevillą i dwa nad "Królewskimi".
[źródło: gazeta.pl]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)