Barcelona - Getafe 21:00 CET
Barcelona i Athletic Bilbao to kluby mające na koncie zdecydowanie najwięcej triumfów w Copa del Rey. Różnica jest tylko taka, że Barça to w tej chwili najlepszy zespół piłkarski w Hiszpanii, a Athletic broni się przed spadkiem nie mogąc nawiązać do najlepszych czasów w historii klubu, kiedy baskijska drużyna zdobywała również krajowe mistrzostwo. Dzisiaj na Camp Nou Duma Katalonii będzie miała szansę zrobić pierwszy krok do awansu do finału Pucharu Króla. Przeciwnik - Getafe, w teorii wydaje się rywalem mało wymagającym, ale jak pokazał niedzielny pojedynek z Mallorcą, na mecz z mistrzem każdy mobilizuje się podwójnie.
Wieczorem ponownie nie zobaczymy na boisku Ronaldinho, nie wystąpią także Motta i Belletti. Jak pokazało spotkanie z Mallorcą, ani Samuel Eto'o ani Leo Messi nie potrafili wziąć na siebie ciężaru gry, by tym samym uniknąć nerwówki i walki o zwycięstwo do samego końca. Barça formą nie imponuje, ale i tak jest zdecydowanym faworytem i każdy inny wynik niż zwycięstwo podopiecznych Rijkaarda, będzie uznany za porażkę gospodarzy. W drodze do półfinału Copa del Rey, Barcelona wyeliminowała Badalonę, Alaves i Zaragozę. W rewanżowym meczu z piątą drużyną La Liga Katalończycy pokazali, że mając "nóż na gardle" potrafią zmobilizować siły i grać na najwyższym poziomie. Ligowe zwycięstwo z Majorką pozwoliło złapać zespołowi "drugi oddech" i spokojniej myśleć o końcówce sezonu.
O tym, że Getafe to zespół nietuzinkowy mogliśmy przekonać się na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy kiedy w drodze do półfinału Pucharu Króla podopieczni Bernda Schustera w pokonanym boju zostawili Xerez, Valencię i Osasunę. Zwłaszcza spektakularne zwycięstwo 4:2 na Mestalla sprawiło, że przeciwnicy podchodzą teraz do drużyny Getafe z większym respektem. Dziewiąty zespół La Liga potrafił w tym sezonie zwyciężyć z Realem Madryt czy również w rozgrywkach ligowych ze wspomnianą Valencią, potrafił także uszczknąć punkty Barcelonie i Zaragozie. Porównując drogę Barçy i Getafe do półfinału Pucharu Króla wydaje się, że cięższą przeprawę miał zespół z przedmieść Madrytu, Duma Katalonii bowiem dopiero w ćwierćfinale spotkała się z pierwszoligowcem.
Barcelona nie zdobyła krajowego pucharu od 1998 roku, kiedy to po rzutach karnych pokonała Majorkę. Po dziewięciu długich latach czekania, podczas których mimo wszystko sukcesów nie brakowało, otwiera się realna szansa, by dołożyć do kolekcji 25 w historii klubu Puchar Króla. Jeśli Barça upora się z Getafe, a w drugim półfinałowym dwumeczu zwycięży Sevilla, w finale spotka się obecny lider i wicelider Primera Division. Cules po cichu liczą, że dojdzie do rewanżu za przegrany przez Dumę Katalonii Superpuchar Europy. Odkładając wszelkie kalkulacje na bok, dziś trzeba wypracować sobie solidną zaliczkę przed rewanżem, który 9. maja rozegrany zostanie na Coliseum Alfonso Perez.
Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 21:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
Wieczorem ponownie nie zobaczymy na boisku Ronaldinho, nie wystąpią także Motta i Belletti. Jak pokazało spotkanie z Mallorcą, ani Samuel Eto'o ani Leo Messi nie potrafili wziąć na siebie ciężaru gry, by tym samym uniknąć nerwówki i walki o zwycięstwo do samego końca. Barça formą nie imponuje, ale i tak jest zdecydowanym faworytem i każdy inny wynik niż zwycięstwo podopiecznych Rijkaarda, będzie uznany za porażkę gospodarzy. W drodze do półfinału Copa del Rey, Barcelona wyeliminowała Badalonę, Alaves i Zaragozę. W rewanżowym meczu z piątą drużyną La Liga Katalończycy pokazali, że mając "nóż na gardle" potrafią zmobilizować siły i grać na najwyższym poziomie. Ligowe zwycięstwo z Majorką pozwoliło złapać zespołowi "drugi oddech" i spokojniej myśleć o końcówce sezonu.
O tym, że Getafe to zespół nietuzinkowy mogliśmy przekonać się na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy kiedy w drodze do półfinału Pucharu Króla podopieczni Bernda Schustera w pokonanym boju zostawili Xerez, Valencię i Osasunę. Zwłaszcza spektakularne zwycięstwo 4:2 na Mestalla sprawiło, że przeciwnicy podchodzą teraz do drużyny Getafe z większym respektem. Dziewiąty zespół La Liga potrafił w tym sezonie zwyciężyć z Realem Madryt czy również w rozgrywkach ligowych ze wspomnianą Valencią, potrafił także uszczknąć punkty Barcelonie i Zaragozie. Porównując drogę Barçy i Getafe do półfinału Pucharu Króla wydaje się, że cięższą przeprawę miał zespół z przedmieść Madrytu, Duma Katalonii bowiem dopiero w ćwierćfinale spotkała się z pierwszoligowcem.
Barcelona nie zdobyła krajowego pucharu od 1998 roku, kiedy to po rzutach karnych pokonała Majorkę. Po dziewięciu długich latach czekania, podczas których mimo wszystko sukcesów nie brakowało, otwiera się realna szansa, by dołożyć do kolekcji 25 w historii klubu Puchar Króla. Jeśli Barça upora się z Getafe, a w drugim półfinałowym dwumeczu zwycięży Sevilla, w finale spotka się obecny lider i wicelider Primera Division. Cules po cichu liczą, że dojdzie do rewanżu za przegrany przez Dumę Katalonii Superpuchar Europy. Odkładając wszelkie kalkulacje na bok, dziś trzeba wypracować sobie solidną zaliczkę przed rewanżem, który 9. maja rozegrany zostanie na Coliseum Alfonso Perez.
Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 21:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)