Barcelona - Mallorca 19:00 CET

Looky

15 kwietnia 2007, 14:10

Brak komentarzy
Po ubiegłotygodniowej porażce z Zaragozą, dzisiaj Barcelona będzie miała szansę, by odbudować zaufanie kibiców, a przede wszystkim umocnić się na prowadzeniu La Liga. Teoretycznie lepszego przeciwnika nie można było sobie wymarzyć, bowiem o godzinie 19 podopieczni Rijkaarda rozpoczną mecz z plasującą się na 13. miejscu Mallorcą. Praktycznie jednak należy pamiętać, że nie takie cuda widziała w tym sezonie hiszpańska Primera Division. Barça bez Ronaldinho, za to z Samuelem Eto'o jest zdecydowanym faworytem meczu na Camp Nou.

Frank Rijkaard wziął wczoraj w obronę największą gwiazdę Barcelony usprawiedliwiając tym samym jego absencję nie tylko w dzisiejszym pojedynku, ale także w przyszłotygodniowym meczu z Getafe. Brazylijczyk uczestniczył tylko w 2 z 12 ostatnich treningów zespołu i to dało pole do popisu prasie, która niemal codziennie przekazywała doniesienia dotyczące jego absencji.

Wyścig po mistrzostwo La Liga posuwa się na przód w iście żółwim tempie. Punkty gubi nie tylko lider, ale także wszystkie drużyny mające szansę na tytuł. Przed tygodniem swój mecz przegrała Valencia, Sevilla zaledwie zremisowała bezbramkowo, a jedynym zwycięzcą okazał się Real Madryt. Co się jednak odwlecze to nie uciecze i wczoraj "Królewscy" ulegli w Santander miejscowemu Racingowi.

Ostatnie trzy mecze Barçy to równia pochyła. Miesiąc temu świetny mecz i wyjazdowe zwycięstwo z Recreativo 4:0, przed dwoma tygodniami z nieco słabszą już formą Katalończycy poradzili sobie z Deportivo na Camp Nou wygrywając 2:1. Osiem dni temu nie było już jednak tak szczęśliwie i po słabej grze Barcelona przegrała na Romareda 0:1. Co ciekawe, piłkarze Majorki w ostatnich trzech występach zaprezentowali się lepiej od lidera La Liga gromadząc łącznie siedem punktów. Zwycięstwa z Getafe i Betisem oraz remis na trudnym terenie Atlético Madryt pozwoliły podopiecznym Gregorio Manzano awansować na trzynastą, bezpieczną pozycję w tabeli. Mallorca to jednak drużyna własnego boiska, która ostatnie wyjazdowe zwycięstwo odniosła 14. stycznia wygrywając na Sanchez Pizjuan z Sevillą. W rundzie wiosennej zespół z Balearów wywiózł z obcych boisk zaledwie jeden punkt.

Niewątpliwym smaczkiem dzisiejszego pojedynku będzie występ Samuela Eto'o, który na szerokie wody wypłynął właśnie w Majorce. Niechciany w Realu Madryt, pożądany za to w Barcelonie, trafił do stolicy Katalonii w lecie 2004 roku i z miejsca stał się ulubieńcem publiczności Camp Nou. W zespole dzisiejszego rywala Barçy, występy Kameruńczyka na Ono Estadi wspominane są ze łzą w oku, tym bardziej, że klub z Balearów święcił wówczas największy triumf w swej przeszło 90-letniej historii. W 2003 roku Mallorca wywalczyła Copa del Rey, a cztery lata wcześniej była blisko triumfu w Pucharze Zdobywców Pucharów, w finale przegrywając 1:2 z Lazio Rzym.

Dzisiaj wieczorem Barça musi zwyciężyć, każdy inny wynik będzie uznany za porażkę i mocno skomplikuje sytuację podopiecznych Rijkaarda. Cules wierzą, że drużyna zaprezentuje się znacznie lepiej niż przed tygodniem na Romareda i trzy punkty pozostaną w Katalonii. Warto pamiętać, że również dzisiaj Valencia podejmuje Sevillę na Mestalla, Barcelona ma więc niepowtarzalną szansę, by odskoczyć reszcie stawki na kilka punktów.

Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 19:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze