Eto'o: Ronaldinho najlepszy na świecie

Looky

30 marca 2007, 09:56

Brak komentarzy
Samuel Eto'o jest swoistym talizmanem Barcelony. Odkąd Kameruńczyk przybył na Camp Nou, Duma Katalonii dwa razy zdobyła mistrzowski tytuł i raz sięgnęła po najcenniejsze klubowe trofeum na Starym Kontynencie - Puchar Mistrzów. O ile jeszcze w pierwszym sezonie gry dla Barçy nie wywalczył tytułu pichichi (w ostatniej chwili wyprzedził go Diego Forlan), to w drugim zgarnął już całą pulę, był jednym z największych twórców wspaniałego sezonu 2005-06. Mimo kontuzji, która wyeliminowała go na pięć miesięcy, wrócił i w czterech występach trzykrotnie trafił do bramki rywali. Mimo wszelkich kontrowersji i słów krytyki, które padły z jego ust, Eto'o to obecnie jeden z najlepszych napastników świata, stylem gry idealnie pasujący do Barcelony.

"Chcę wywalczyć dublet. Mistrzostwo i triumf w Copa del Rey to dwa ważne tytuły. Jeśli w obu tych rozgrywkach zwyciężymy, kibice oszaleją ze szczęścia. Jeśli się uda, będzie pięknie i dla klubu i dla jego historii. Jesteśmy liderem tabeli, jesteśmy też w półfinale Pucharu Króla. Mamy dobrą pozycję wyjściową i teraz koniecznie musimy skutecznie finiszować. To nie będzie proste, bo jest sporo drużyn, które również chcą zwyciężyć. By zdobyć mistrzostwo i puchar będziemy musieli walczyć bardziej niż każdy inny" - powiedział kameruński snajper.

Eto'o wierzy, że z takimi zawodnikami jak Xavi, Iniesta, Messi i Ronaldinho wszystko staje się łatwiejsze: "Teraz wszyscy chwalą Iniestę i wydaje się, że odkryli w nim wielkiego piłkarza. Ja od momentu przyjścia do Barcelony wiedziałem, że Andres jest autentyczną gwiazdą Barçy. Zobaczyć go w akcji to dar niebios. Wkrótce będzie piłkarzem takim jak Messi, który mając piłkę przy nodze jest nie do zatrzymania. Xavi z kolei znacznie ułatwia życie napastnikom. A co mogę powiedzieć o Ronaldinho, ma albo nie ma koszulki z numerem ‘10', mówią o nim co mówią, ale jest najlepszym piłkarzem na świecie".

Samuel chce zapomnieć o tych pięciu miesięcach, podczas których leczył kontuzję: "To było bardzo ciężkie. To są momenty, w których wydaje ci się, że nigdy się nie wyleczysz. Na szczęście ja byłem pod opieką profesjonalistów i razem przezwyciężyliśmy ten uraz". "Czuję się tu bardzo dobrze i pragnę odwzajemnić całe uczucie, którym obdarzyli mnie kibice" - zakończył. Jeśli Barça zdobędzie mistrzostwo, Eto'o w pełni zrewanżuje się wszystkim Culés.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze