Za dużo nowych Ronaldinhów
Bojan Krkić, Guilherminho, Nicolas Millan, Alex Lowbi, Neymar, Diego, Zé Mário, Nicao, Mohamed Demirci - co ich łączy? Każdy z nich urodził się po 1989 r. i każdy ma wkrótce podbić futbolowy świat...
Gdy niedawno zaproponowaliśmy stworzenie jedenastki przyszłości z 12-letnich nowych Ronaldinhów, Beckhamów i Cannavarów jeden z redaktorów "GW" zauważył, że niezwykle łatwo jest nakręcić, zmontować i wrzucić na youtube'a filmik z popisami dziecka w drużynach juniorskich. A potem jest już ciężej. Za przykład niech posłuży kariera Freddy'ego Adu - cudownego dziecka wysłanego do mroźnego stanu Utah.
O wyżej wymienionych krążą legendy. Taki Krkić (1990) od ośmiu lat gra w Barcelonie i średnio strzela 3,5 gola na mecz. Jego fani już założyli mu stronę internetową.
Guilherminho (1994) nie dość, że jest Brazylijczykiem, nie dość że występuje w ataku, to jeszcze gra w Santosie. Jest więc nowym Pele i Robinho zarazem. Diego (1994) to już pechowiec nad pechowce - jest bratankiem samego Ronaldinho. W dodatku wyrodnym bratankiem - Chciałbym grać jak Zidane - powiedział kiedyś. Podobnie obciążony jest Alex Lowbi (1997) z Arsenalu - siostrzeniec Jay-Jaya Okochy. Na punkcie Mohameda Demirci (1996) zwariowała już cała Turcja, nad jego przyszłością zastanawiają się najtęższe futbolowe mózgi znad Bosforu. Można tak długo, ale...
Pamiętacie Kerlona? To cudowne dziecko z genialnym dryblingiem , dzięki któremu zyskał przydomek "Foczka"? Otóż owa Foquinha nie załapała się do reprezentacji U-20, na mistrzostwa Ameryki Południowej. (jeśli ktoś zna inną przyczynę, poza słabą formą, niech poda - przeprosimy Kerlona). Transferowo też nie wygląda to najlepiej - minęły już czasy gdy biły się o niego Manchestery i Barcelony. W zimowym oknie Cruzeiro próbowało go opchnąć Palmeiras.
O Adu napisano już wszystko. Pojechał na testy do Manchesteru i Aleksowi Fergusonowi odechciało się go kupować. Jakoś wierzymy człowiekowi, który wynalazł Giggsa, Beckhama, Cristiano Ronaldo itd. Kilka tygodni później Adu zmienił DC United na Real Salt Lake.
Oczywiście nie można wykluczyć, że Kerlon, Adu i reszta tych fantastycznych dzieciaków faktycznie podbije świat (naszym faworytem jest Krkić), i ciągle nas kręci oglądanie filmików z nowymi Ronaldinhami. Mamy jednak wrażenie, że zadziała tu mechanizm podobny do tego, który niszczy wysiłki Antoniego Ptaka. Tak jak nie każdy Brazylijczyk jest genialnym futbolistą, tak nie każdy 12 latek, z którego popisami film można znaleźć w internecie zostanie wielkim piłkarzem.
[źródło: gazeta.pl]
Gdy niedawno zaproponowaliśmy stworzenie jedenastki przyszłości z 12-letnich nowych Ronaldinhów, Beckhamów i Cannavarów jeden z redaktorów "GW" zauważył, że niezwykle łatwo jest nakręcić, zmontować i wrzucić na youtube'a filmik z popisami dziecka w drużynach juniorskich. A potem jest już ciężej. Za przykład niech posłuży kariera Freddy'ego Adu - cudownego dziecka wysłanego do mroźnego stanu Utah.
O wyżej wymienionych krążą legendy. Taki Krkić (1990) od ośmiu lat gra w Barcelonie i średnio strzela 3,5 gola na mecz. Jego fani już założyli mu stronę internetową.
Guilherminho (1994) nie dość, że jest Brazylijczykiem, nie dość że występuje w ataku, to jeszcze gra w Santosie. Jest więc nowym Pele i Robinho zarazem. Diego (1994) to już pechowiec nad pechowce - jest bratankiem samego Ronaldinho. W dodatku wyrodnym bratankiem - Chciałbym grać jak Zidane - powiedział kiedyś. Podobnie obciążony jest Alex Lowbi (1997) z Arsenalu - siostrzeniec Jay-Jaya Okochy. Na punkcie Mohameda Demirci (1996) zwariowała już cała Turcja, nad jego przyszłością zastanawiają się najtęższe futbolowe mózgi znad Bosforu. Można tak długo, ale...
Pamiętacie Kerlona? To cudowne dziecko z genialnym dryblingiem , dzięki któremu zyskał przydomek "Foczka"? Otóż owa Foquinha nie załapała się do reprezentacji U-20, na mistrzostwa Ameryki Południowej. (jeśli ktoś zna inną przyczynę, poza słabą formą, niech poda - przeprosimy Kerlona). Transferowo też nie wygląda to najlepiej - minęły już czasy gdy biły się o niego Manchestery i Barcelony. W zimowym oknie Cruzeiro próbowało go opchnąć Palmeiras.
O Adu napisano już wszystko. Pojechał na testy do Manchesteru i Aleksowi Fergusonowi odechciało się go kupować. Jakoś wierzymy człowiekowi, który wynalazł Giggsa, Beckhama, Cristiano Ronaldo itd. Kilka tygodni później Adu zmienił DC United na Real Salt Lake.
Oczywiście nie można wykluczyć, że Kerlon, Adu i reszta tych fantastycznych dzieciaków faktycznie podbije świat (naszym faworytem jest Krkić), i ciągle nas kręci oglądanie filmików z nowymi Ronaldinhami. Mamy jednak wrażenie, że zadziała tu mechanizm podobny do tego, który niszczy wysiłki Antoniego Ptaka. Tak jak nie każdy Brazylijczyk jest genialnym futbolistą, tak nie każdy 12 latek, z którego popisami film można znaleźć w internecie zostanie wielkim piłkarzem.
[źródło: gazeta.pl]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (1)