Nie ma prawa żałować ten, kto zarwał noc, by obejrzeć starcie Meksyku z Anglią. Po kapitalnym spotkaniu do ćwierćfinału awansowali Anglicy, wygrywając ze współgospodarzami mistrzostw świata 3:2. Meksyk nie wykorzystał gry w przewadze przez ponad 30 minut, by odrobić straty. Pełne 90 minut dla Synów Albionu rozegrał Anthony Gordon, który wywalczył rzut karny dla swojej reprezentacji.
Już w pierwszej połowie padły trzy bramki. Na prowadzenie Anglię wyprowadził Jude Bellingham, który chwilę później podwyższył na 2:0. Bramkę kontaktową przed przerwą zdobył Julian Quinones. Niewiele brakowało, by Meksyk zdołał wyrównać przed zejściem do szatni.
W 54. minucie gry Jarell Quansah obejrzał czerwoną kartkę i od tej pory Anglicy musieli sobie radzić w osłabieniu.
Na szczęście dla zespołu Thomasa Tuchela, po kilku minutach Harry Kane mógł podejść do rzutu karnego i podwyższył wynik na 3:1. Meksyk zdołał odpowiedzieć tylko jednym trafieniem. Również po rzucie karnym do protokołu meczowego wpisał się Raúl Jimenez.
Komentarze (19)