Eric García udzielił wywiadu dla stacji RAC1. Obrońca stwierdził, że nie spodziewał się powołania do reprezentacji, ale miał duże nadzieje. Katalończyk jest bardzo podekscytowany i przyznał, że ten tydzień wydawał mu się długi. Z drugiej strony nie ukrywał, że chciałby kiedyś zostać kapitanem Barcelony, i zażartował, twierdząc, że Flick doskonale rozumie język hiszpański.
Reprezentacja: Nie spodziewałem się tego. Oczywiście miałem nadzieję, ale nie byłem pewny w stu procentach. Dowiedziałem się dopiero, gdy opublikowano film z powołaniami, nikt wcześniej do ciebie nie dzwoni. Byłem wtedy na treningu z przygotowaniem fizycznym. Mocno uściskałem mojego trenera przygotowania motorycznego, a potem porozmawiałem z rodzicami.
Piłkarze Barçy w kadrze? Gerard też rozegrał bardzo dobry sezon, Bernal także przyjeżdża trenować z nami... Mamy świetną bazę zawodników, którzy mogą grać dla reprezentacji Hiszpanii. To zasługa zarówno nas samych, jak i klubu.
Kapitan Barcelony? Każdy byłby z tego dumny. Zawsze byłem kapitanem w drużynach młodzieżowych. Takich rzeczy nie da się szukać na siłę, to przychodzi naturalnie wraz z charakterem każdego człowieka.
Wsparcie psychologiczne: Zacząłem pracować z psychologiem trzy lub cztery lata temu, ponieważ wciąż jesteśmy zwykłymi ludźmi i doskonale wiemy, kiedy gramy dobrze, a kiedy źle. Nie trzeba czytać prasy, żeby to wiedzieć. Ale gdy pojawiają się już brak szacunku albo ataki na twoją rodzinę, wtedy cierpisz najbardziej. Od początku starałem się podchodzić do wszystkiego spokojnie.
Media społecznościowe: Prawie nie poświęcam im czasu i nie sprawdzam, co się o mnie mówi. Nie potrzebuję wiedzieć, co sądzą inni. Sam wiem, czy gram dobrze, czy źle, a trener również rozmawia ze mną na ten temat.
Czy Flick mówi po hiszpańsku? Myślę, że nas oszukuje i doskonale rozumie wszystko, co mówimy (śmiech). Potrafi być bardzo stanowczy, kiedy trzeba, a robienie tego w innym języku daje jeszcze dodatkowy efekt.
Sobotni zjazd reprezentacji: Ten tydzień dłuży mi się w nieskończoność.
Komentarze (5)