Ogłoszenie składu Anglii na nadchodzące mistrzostwa świata musiało spotkać się z wieloma głosami krytyki. W kraju, który ma tylu świetnych piłkarzy, trudno było wybrać tych 26 najlepszych. Jednym z szczęśliwców jest Marcus Rashford, który na pewno nie był pewniakiem, ale bardzo docenia tę szansę.
Anglik podzielił się swoimi emocjami na Instagramie i napisał: „Dziś historia zatoczyła dla mnie koło, od rozpaczy do tryumfu. Bycie pominiętym w kadrze na poprzednie EURO, pomogło mi rozwinąć się zarówno jako zawodnikowi, jak i człowiekowi i co najważniejsze, dało mi cel, do którego mogłem dążyć. Dziękuję bardzo za tę szansę i nie mogę się doczekać, żeby założyć tę koszulkę na Mistrzostwach Świata”.
Wyświetl ten post na Instagramie
Następnie w swojej relacji podziękował swoim ostatnim trenerom i klubom: „Specjalne podziękowania dla Unaia [Emery’ego – przyp.red.], Hansiego, Thomasa [Tuchela – przyp.red.], Aston Villi, Barcelony i Anglii za wiarę, kiedy sprawy nie układały się dobrze”.
Niektórzy odczytali to jako szpilka w Manchester United, którego nie wymienił na tej liście, ale Rashford szybko wyjaśnił, że coś innego miał na myśli: „ Żeby nie było wątpliwości. To nie jest żadnego rodzaju szpilka!. Jestem kibicem Manchesteru United i tak pozostaje. Pokazywałem swoją wdzięczność klubom i trenerom, z którymi pracowałem przez ostatnie 18 miesięcy, odegrali wielką rolę w tym powołaniu”.
Komentarze (4)