Jordi Alba znalazł się w centrum dużych kontrowersji po meczu barażowym o awans do Segunda Federación pomiędzy jego CE L’Hospitalet a Badaloną. Były piłkarz FC Barcelony miał obrazić arbitrów po incydentach, do których doszło pod koniec spotkania.
Według relacji Mundo Deportivo Jordi Alba, który jest obecnie jednym z właścicieli CE L’Hospitalet, był obecny na stadionie podczas pierwszego meczu barażowego z Badaloną. W 85. minucie spotkanie zostało przerwane po tym, jak kibice gospodarzy mieli rzucać przedmiotami w kierunku sędziów. W protokole zapisano, że jeden z fanów trafił asystenta butelką z wodą w plecy, a następnie w stronę arbitrów poleciały także zapalniczki.
Sędzia Xavier Montava Baqué zdecydował o czasowym zawieszeniu meczu i nakazał obu drużynom zejście do szatni. Właśnie wtedy, według raportu arbitra, Jordi Alba miał podejść bardzo blisko zespołu sędziowskiego i skierować do niego serię mocnych obelg. Fragment protokołu brzmi: "Jesteście aroganccy i bezwstydni. Jesteście sku***synami. Jesteście żałośni, cała czwórka".
Jak podkreślają hiszpańskie media, wpisanie tych słów do oficjalnego raportu może skutkować konsekwencjami dyscyplinarnymi wobec byłego obrońcy Barcelony. Cały wieczór zakończył się dodatkowo sportowym rozczarowaniem dla L’Hospitalet, które przegrało z Badaloną 0:2 i mocno skomplikowało swoją sytuację w walce o awans.
Komentarze (13)