Joan Capdevila, mistrz świata z Hiszpanią, pojawił się w programie La Otra Grada, gdzie wyraził swoje oburzenie wobec niektórych piłkarzy Barçy po wydarzeniach z derbów Barcelony, które odbyły się w kwietniu na Spotify Camp Nou. Po zakończeniu tego spotkania Lamine, Gavi i Casadó podeszli do sektora kibiców, aby świętować zwycięstwo z fanami i zaśpiewali piosenkę, która nie spodobała się wcale ich rywalom.
Teraz były piłkarz ostro krytykuje ich za te śpiewy. – To przekracza granice. Takie rzeczy mnie bolą. To młodzi chłopcy. Kiedy śpiewasz piosenkę, w której wzywasz do zniknięcia klubu, najpierw musi wkroczyć ich klub, a potem LaLiga. Na boisku można mówić różne rzeczy, ale potem świętuje się bez okazywania braku szacunku. Moim zdaniem to przekracza granice i podżega do przemocy. To młodzi chłopcy, ale to nie pierwszy raz, to już drugi – przyznał Hiszpan.
Capdevila podaje jako przykład Fermína. – Rywalizacja sportowa musi istnieć, ma swoje korzenie w historii. Podoba mi się rywalizacja Fermína, który na boisku walczy o wszystko, ale poza nim – proszę, bez śpiewania i tego wszystkiego. To nie pomaga; powinni pomyśleć, że są dzieci, które idą w ich ślady i naśladują wszystko, co robią zawodowcy. Rozumiem, że są w euforii, ale uważam, że ze względu na wizerunek ich własny klub powinien im coś powiedzieć, to jest nie na miejscu. Ale to, że pochodzi to od profesjonalistów, boli mnie. Nie zachowują się dobrze poza boiskiem. Gdzie jest fair play? – dodał.
Komentarze (16)